
Potrzebne wsparcie nie tylko z Miasta
Od niepamiętnych czasów głównym sponsorem Mamr jest Miasto, które co roku przeznacza spore kwoty na funkcjonowanie stowarzyszenia. Dość powiedzieć, że w ostatnich sześciu latach klub otrzymał z Ratusza wsparcie w wysokości ponad 2 milionów złotych . W tym sezonie w ramach tzw. dotacji celowej na konto Mamr wpłynęło 230 tysięcy (więcej - 300 tysięcy - przyznano tylko Giżyckiej Grupie Regatowej), co spotkało się z ogromnym niezadowoleniem Zarządu Mamr.
Władze klubu otwarcie krytykują decyzję burmistrz Ewy Ostrowskiej, która ostatecznie zatwierdziła podział miejskich środków, i uważają, że kwota jest zbyt niska, by można było w pełni realizować misję, do której klub został powołany.
W poniedziałek z inicjatywy Ewy Ostrowskiej odbyło się spotkanie dotyczące przyszłości Mamr. Dwugodzinna dyskusja w Porcie "Ekomarina" nie przyniosła wymiernych efektów - pokazała natomiast dobitnie, jak bardzo skłócone jest giżyckie środowisko piłkarskie. Jak zauważył lokalny portal "Strefa Kibica Giżycko", trudno będzie znaleźć krawca, który je "pozszywa lub chociaż przyfastryguje". Momentami emocje brały górę, padały mocne słowa, a nawet oskarżenia. "Harujemy jak woły za przysłowiową miskę ryżu, a i tak słyszymy same pretensje" - mówił podniesionym głosem Marcin Sylwestrzk z Zarządu GKS. Część obecnych w sali osób słowa te skwitowała śmiechem.
"Restauracja Lewandowskiego" zmieni właściciela? W grze miliony, trwają negocjacje
"Restauracja Lewandowskiego" - tak właśnie Giżycczanie nazywają coś, co kilka lat temu "wyrosło" w atrakcyjnym miejscu nad Niegocinem. Coś, co - jak zapowiadali zewnętrzni inwestorzy - miało stać się ...
Źródło: Gizycko Nasze Miasto