Po miesiącach politycznego impasu nastąpił przełom. Biały Dom potwierdził, że prezydent Donald Trump popiera projekt ustawy przewidującej nowe sankcje wobec Rosji. Dokument, którego autorem był zmarły senator Lindsey Graham, zakłada m.in. uderzenie w rosyjski sektor energetyczny oraz nałożenie ceł na państwa kupujące rosyjską ropę.
Administracja Donalda Trumpa oficjalnie poparła projekt ustawy przewidującej nowe sankcje wobec Rosji. Informację tę potwierdził przedstawiciel Białego Domu, kończąc trwające od wielu miesięcy spekulacje dotyczące stanowiska amerykańskiego prezydenta.
– Prezydent Trump popiera ten projekt – przekazał urzędnik Białego Domu w rozmowie z PAP.
To istotna zmiana, ponieważ właśnie brak zgody administracji był dotąd główną przeszkodą w procedowaniu ustawy w Senacie. Projekt od ponad roku pozostawał w politycznym zawieszeniu, mimo szerokiego poparcia republikańskich i demokratycznych senatorów.
Nowa wersja projektu
Autorem ustawy był senator Lindsey Graham, który – wspólnie z przedstawicielami obu partii – poinformował w piątek podczas wizyty w Kijowie, że uzyskał zgodę Białego Domu na przyjęcie projektu w zmienionej formie.
Choć nowa wersja dokumentu nie została jeszcze opublikowana, wiadomo, że przewiduje kilka istotnych zmian. Najważniejszą z nich jest obniżenie maksymalnej wysokości ceł z proponowanych wcześniej 500 do 100 procent. Ograniczony ma zostać także krąg państw objętych tym rozwiązaniem – cła miałyby dotyczyć pięciu największych importerów rosyjskiej ropy naftowej.
Jednocześnie projekt zwiększa uprawnienia prezydenta do przyznawania wyjątków i czasowych zwolnień z nowych restrykcji.
Sankcje wymierzone w kluczowe sektory
Poza cłami ustawa przewiduje możliwość nałożenia nowych sankcji na strategiczne gałęzie rosyjskiej gospodarki. Chodzi przede wszystkim o sektor energetyczny, wydobywczy oraz finansowy, które od początku wojny stanowią fundament dochodów Kremla.
Pierwsza wersja projektu została przedstawiona już w kwietniu ubiegłego roku i szybko zdobyła poparcie ponad 80 spośród 100 senatorów. Mimo tego nie trafiła pod głosowanie właśnie z powodu sprzeciwu Białego Domu.
Wezwanie do szybkiego głosowania
Po śmierci senatora Lindseya Grahama republikański senator Chuck Grassley zaapelował o jak najszybsze uchwalenie ustawy. Jego zdaniem byłby to najlepszy sposób na uhonorowanie dorobku zmarłego polityka i kontynuację jego działań na rzecz wsparcia Ukrainy oraz zwiększenia presji na Rosję.
Różnice między Senatem a Izbą Reprezentantów
W maju własną wersję ustawy przyjęła Izba Reprezentantów. Dokument różni się jednak od senackiego projektu. Zakłada obowiązek wprowadzenia nowych sankcji przez prezydenta, nie przewiduje natomiast mechanizmu nakładania ceł na importerów rosyjskiej ropy.
Projekt Izby zawiera również pakiet o wartości 8 miliardów dolarów przeznaczony na pożyczki umożliwiające zakup sprzętu wojskowego przez Ukrainę oraz państwa NATO graniczące z Rosją.
Poparcie Białego Domu dla senackiej inicjatywy może znacząco przyspieszyć dalsze prace legislacyjne i otworzyć drogę do przyjęcia jednego z najbardziej dotkliwych pakietów sankcji wobec Rosji od początku wojny w Ukrainie.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)