
W 83. rocznicę tzw. krwawej niedzieli na Wołyniu wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski w rozmowie z Interią podkreślił, że droga do porozumienia polsko-ukraińskiego prowadzi przez ustalenie faktów i pełne zbadanie miejsc zbrodni. Jak czytamy na Interia.pl, zdaniem historyka kluczowe znaczenie mają dalsze poszukiwania i ekshumacje ofiar, ponieważ – jak zaznaczył – „dowody wciąż znajdują się w ziemi na terenie Ukrainy”.
Jak czytamy na Interia.pl, wiceprezes IPN Karol Polejowski w rozmowie z portalem odniósł się do kwestii pamięci o zbrodni wołyńskiej oraz trwającego sporu historycznego między Polską a Ukrainą. Jego zdaniem najważniejszym elementem przyszłego dialogu powinno być oparcie się na niepodważalnych faktach.
Historyk przypomniał, że 11 lipca 1943 roku był kulminacyjnym momentem zbrodni na Wołyniu. Tego dnia oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na dziesiątki polskich miejscowości. Jak zaznaczył, zaatakowano 99 wsi i osad, a wiele ofiar stanowili ludzie uczestniczący w niedzielnych nabożeństwach.
Polejowski podkreślił jednak, że mordy rozpoczęły się wcześniej – już w lutym 1943 roku. Według niego decyzja o przeprowadzeniu akcji antypolskiej była wynikiem wcześniejszego rozwoju radykalnej ideologii ukraińskiego nacjonalizmu, a nie wyłącznie skutkiem sytuacji wojennej.
W rozmowie z Interią wiceprezes IPN zwrócił uwagę, że spór wokół Wołynia dotyczy nie tylko interpretacji wydarzeń, ale również ustalenia podstawowych faktów dotyczących skali zbrodni. Jego zdaniem część ukraińskich środowisk historycznych przedstawia te wydarzenia w sposób odmienny od polskich ustaleń, unikając określenia „ludobójstwo”.
Jednocześnie Polejowski odrzucił próby porównywania UPA z Armią Krajową. Jak zaznaczył, w jego ocenie charakter i skala działań wymierzonych w ludność cywilną były zupełnie inne.
Najważniejszym krokiem do przełamania różnic mają być – według historyka – dalsze prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Wskazał, że dotychczasowe działania w miejscach takich jak Ostrówki, Wola Ostrowiecka czy Huta Pieniacka dostarczyły kolejnych dowodów potwierdzających skalę tragedii.
– Nic tak dobrze nie robi wzajemnym relacjom jak bezspornie ustalone fakty – podkreślił w rozmowie z Interią Karol Polejowski, wskazując, że odpowiedzi na wiele pytań nadal znajdują się w mogiłach ofiar.
Zdaniem wiceprezesa IPN pełne wyjaśnienie historii może stać się fundamentem trudnego, ale możliwego dialogu między Polakami i Ukraińcami. Jak zaznaczył, pamięć o ofiarach i prawda historyczna nie powinny być przeszkodą w relacjach między narodami, lecz warunkiem ich budowania.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)