RAK
    Pętla Mazurska od lat utknęła w procedurach. Co dziś dzieje się z wartym kilkaset milionów złotych projektem?

    Pętla Mazurska od lat utknęła w procedurach. Co dziś dzieje się z wartym kilkaset milionów złotych projektem?

    2090 odsłon
    Pętla Mazurska od lat utknęła w procedurach. Co dziś dzieje się z wartym kilkaset milionów złotych projektem?

    Żegluga wzdłuż i wszerz Wielkich Jezior Mazurskich to dla wielu symbol idealnego wypoczynku. Szlak ma jednak jedną poważną wadę konstrukcyjną – jest drogą jednokierunkową. Aby wrócić do portu macierzystego, żeglarze muszą pokonywać tę samą trasę w drugą stronę. Odpowiedzią na ten problem ma być projekt Pętli Mazurskiej. Sprawdziliśmy, na jakim etapie jest ta flagowa inwestycja i co zmieniłaby w życiu żeglarzy.

    Czym jest projekt Pętli Mazurskiej?

    Pętla Mazurska to ambitny i zakrojony na wielką skalę projekt hydrotechniczny, którego głównym celem jest połączenie dotychczas odizolowanych akwenów w południowo-wschodniej części Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Współczesny, najbardziej uczęszczany szlak żeglowny ma charakter liniowy – kończy się ślepo na jeziorze Roś w okolicach Pisza lub w rejonie Rucianego-Nidy.

    Pomysł domknięcia pętli opiera się na udrożnieniu i połączeniu pełnego ciągu jezior: Niegocin, Śniardwy, Roś, Tyrkło, Buwełno oraz ponownym wejściu na Niegocin.

    O ile większość z tych akwenów posiada już naturalne lub historyczne połączenia wodne, o tyle kluczowym i zarazem najtrudniejszym zadaniem pozostaje stworzenie żeglownego przejścia między jeziorem Tyrkło a jeziorem Buwełno.

    Co domknięcie pętli dałoby żeglarzom?

    Realizacja tej inwestycji całkowicie odmieniłaby oblicze turystyki wodnej w regionie, przynosząc żeglarzom niespotykaną dotąd swobodę planowania rejsów. Przede wszystkim zniknęłaby konieczność powracania dokładnie tą samą trasą do portu macierzystego, co pozwoliłoby wodniakom opływać całe Mazury w formule zamkniętego obiegu, każdego dnia odkrywając nowe porty, przystanie i walory krajobrazowe.

    Domknięcie pętli rozwiązałoby również jeden z największych problemów szczytu sezonu, jakim jest zatłoczenie głównych kanałów i miast, takich jak Giżycko czy Mikołajki. Nowy szlak naturalnie rozproszyłby ruch turystyczny, kierując część jednostek na spokojniejsze dotąd wody.

    Co więcej, projekt otworzyłby dla szerokiej turystyki wyjątkowo malownicze, niemal dziewicze akweny o wysokich, górzystych brzegach, a dla lokalnych gmin leżących na uboczu stanowiłby potężny impuls gospodarczy, stymulujący rozwój nowej infrastruktury portowej, gastronomicznej i noclegowej.

    Stan na dziś. Gdzie jesteśmy i dlaczego inwestycja stoi?

    Mimo ogromnego potencjału i wielkich nadziei środowiska żeglarskiego, projekt Pętli Mazurskiej pozostaje obecnie w fazie koncepcyjno-planistycznej i nie wyszedł jeszcze poza etap analiz technicznych oraz uzgodnień formalnych.

    Główną przeszkodą techniczną i finansową jest wał terenowy dzielący jeziora Buwełno i Tyrkło, gdzie różnica wysokości sięga niemal 50–60 metrów. Choć pierwotnie rozważano drążenie podziemnego tunelu kanałowego, wyliczenia finansowe zmusiły projektantów do zmiany koncepcji na rzecz systemu pochylni szynowych, wzorowanych na działającym od ponad wieku Kanału Elbląskim.

    Szacowany koszt całej inwestycji wzrósł do około 300 milionów złotych, na co nałożyły się dodatkowo wyzwania środowiskowe. Na jeziorach Buwełno i Wojnowo obowiązują strefy ciszy, a udrożnienie szlaku budzi obawy ekologów oraz części mieszkańców pragnących zachować unikalny, cichy charakter tych akwenów.

    W efekcie samorządy wciąż pracują nad dostosowywaniem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i szukaniem źródeł finansowania.

    Pętla Mazurska pozostaje na razie w strefie ambitnych wizji samorządowców i marzeń wodniaków, dla których pełny obieg po wielkich jeziorach byłby spełnieniem idealnego rejsu.

    Choć inżynieryjnie zadanie jest jak najbardziej wykonalne, skomplikowane procedury środowiskowe oraz brak zabezpieczonego finansowania opiewającego na kilkaset milionów złotych sprawiają, że na pierwsze jachty przeprawiające się po nowym szlaku przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej kilkanaście lat.

    Pochylnie zapewnią realizację Pętli Mazurskiej. Budowa jeszcze w tym roku?

    Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

    0 ZADOWOLONY

    0 ZASKOCZONY

    0 POINFORMOWANY

    0 OBOJĘTNY

    0 SMUTNY

    0 WKURZONY

    0 BRAK SŁÓW

    Daj nam znać

    Inne artykuły z tej kategorii

    Pętla Mazurska od lat utknęła w procedurach. Co dziś dzieje się z wartym kilkaset milionów złotych projektem?

    Blokada budowy parku rozrywki pod Olsztynkiem. Ekolodzy ponownie skarżą decyzję środowiskową

    Wielkie zmiany na Mazurskiej Pętli Rowerowej. Ponad 33 miliony złotych na modernizację szlaku

    Wody Polskie ruszają z kluczową inwestycją na jeziorze Bełdany

    Czartery

    Pogoda


    Źródło: Mazury24.eu

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era