Jazda na jednym kole i publikowanie takich popisów w mediach społecznościowych to trend, który zyskuje popularność, szczególnie wśród młodych użytkowników jednośladów. Choć dla wielu to sposób na zdobycie wyświetleń i uznania w Internecie, na drogach publicznych takie zachowania stwarzają realne zagrożenie. Trend ten widać też wśród młodzieży w Elblągu. Nastolatkowie przyznali, że próbują sztuczek jednośladowych, ponieważ chcą zobaczyć, jak to jest. Wielu z nich rozumie jednak, że nie jest trudno o wypadki podczas takich popisów, a te z kolei są bardzo bolesne i ciągną za sobą długofalowe zdrowotne skutki. Zjawisko to dotyczy również rowerów elektrycznych, jak podkreślił pełnomocnik prezydenta Elbląga ds. koordynacji i rozwoju ruchu rowerowego i pieszego Marek Kamm . To często rowery niehomologowane, nielegalne w świetle prawa. Są to de facto skutery, które tylko dla niepoznaki mają przykręcone pedały, ale nie trzeba wcale pedałować, po prostu jest napęd uruchamiany manetką. W mojej ocenie jest to już mocno ekstremalne, tego typu rzeczy można robić na pump tracku, na skate parku, ale nie na ulicach – zaznaczył. Publikowanie nagrań z takich wyczynów w Internecie nie oznacza, że ich autorzy pozostają bezkarni. Materiały zamieszczone w sieci mogą być podstawą do ustalenia sprawcy wykroczenia i podjęcia odpowiednich czynności przez służby. Posłuchaj wypowiedzi Nastolatkowie M. Kamm Autor: M. Gazda Redakcja: P. Grzymska The post Niebezpieczne popisy na drogach. Internetowe wyzwania mogą słono kosztować appeared first on Radio Olsztyn .