O godz. 22 polskiego czasu w Foxborough pod Bostonem Francja zagra z Marokiem w pierwszym ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata. Zwycięzca w półfinale zmierzy się z Hiszpanią lub Belgią.
W obliczu spodziewanej zaciętej walki w środku pola, możliwa nieobecność w wyjściowym składzie zmagającego się z kontuzją mięśnia przywodziciela Aureliena Tchouameniego byłaby poważnym osłabieniem „Les Bleus". Tchouameni, który opuścił kilka treningów, w środę w pełni już uczestniczył w zajęciach Francuzów, ale Deschamps nie jest jeszcze pewny, czy będzie mógł z niego skorzystać.
Z pewnością zagra najskuteczniejszy piłkarz reprezentacji Francji Kylian Mbappe, natomiast Maroko będzie musiało sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca Ismaela Saibariego, który doznał urazu ścięgna uda w meczu 1/8 finału z Kanadą. Mimo to trener „Lwów Atlasu” Mohamed Ouahbi wierzy w sukces swojego zespołu.
Maroko po raz trzeci uczestniczy w fazie pucharowej mundialu. W 1986 roku w Meksyku, gdy w grupie rywalizowało z Polską (0:0), odpadło w 1/8 finału, a w 2022 roku zajęło czwarte miejsce.
Natomiast „Trójkolorowi” mają na kocie tytuły mistrzowskie z 1998 i 2018 roku oraz srebrne medale z 2006 i 2022. Zestawienie sukcesów wyraźnie przemawia na ich korzyść, podobnie jak bilans bezpośrednich konfrontacji - cztery wygrane Francji i dwa remisy.(PAP)
Obserwuj nas na Google News