Trener piłkarzy Argentyny Lionel Scaloni powiedział, że „martwi się wszystkim”, co dotyczy reprezentacji Hiszpanii, ich przeciwnika w finale mistrzostw świata. Mecz odbędzie się w niedzielę w East Rutherford pod Nowym Jorkiem.
To świetna drużyna i mają bardzo dobrą passę pod wodzą Luisa (de la Fuente). Martwię się więc o wszystko, co dotyczy Hiszpanii – powiedział Scaloni przed spotkaniem o trofeum.
Staramy się przejąć kontrolę nad posiadaniem piłki i pod tym względem jesteśmy podobni. Miejmy nadzieję, że w niedziele będzie dobre widowisko, a przede wszystkim, że ludzie będą się nim cieszyć i że to będzie dobry mecz piłkarski – dodał.
Szkoleniowiec po raz kolejny pochwalił Lionela Messiego, kapitana i duszę argentyńskiej reprezentacji, który stwierdził, że to jego ostatni mundial.
Po dramatycznym zwycięstwie w półfinale nad Anglią, obaj mocno się objęli, a gwiazdor argentyńskiego futbolu powiedział: „Czysta historia”.
Scaloni zapewnił, że przygotowują się do finału „w ten sam sposób”, w jaki przygotowują się do każdego innego meczu, i że nawet unikają myślenia o znaczeniu spotkania, aby móc się lepiej skoncentrować.
Odrzucił sugestię, że Argentyna jest w uprzywilejowanej pozycji, gdyż zebrała doświadczenie z walki o tytuł cztery lata temu w Katarze. Zwrócił uwagę, że hiszpańscy piłkarze pod wodzą de la Fuente również brali udział w ważnych meczach.
Miejmy nadzieję, że wygramy, ale jeśli tak się nie stanie, to myślę, że ta podróż była niesamowita i stanowiła przykład dla wszystkich - stwierdził, wskazując, że zantagonizowani na co dzień kibice Boca i River Plate zgodnie oglądają transmisje z mundialu.
To największa wartość, jaką możemy mieć - zakończył. (PAP)
Obserwuj nas na Google News