RAK
    MŚ 2026 – rezerwowy znowu przesądził o awansie

    MŚ 2026 – rezerwowy znowu przesądził o awansie

    1703 odsłon
    MŚ 2026 – rezerwowy znowu przesądził o awansie

    Hiszpania pokonała Belgię 2:1 (1:1) w meczu 1/4 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Inglewood pod Los Angeles. Decydującą bramkę zdobył w końcówce Mikel Merino. W półfinale zagra z Francją.

    Bramki: dla Hiszpanii - Fabian Ruiz (30), Mikel Merino (88); dla Belgii - Charles De Ketelaere (41-głową)

    Żółte kartki: Hiszpania - Pau Cubarsi, Aymeric Laporte; Belgia - Kevin De Bruyne, Axel Witsel.

    Sędzia: Michael Oliver (Anglia). Widzów: 70 492.

    Hiszpania: Unai Simon - Pedro Porro, Pau Cubarsi, Aymeric Laporte, Marc Cucurella - Lamine Yamal, Rodri, Dani Olmo (86. Mikel Merino), Fabian Ruiz (55. Pedri), Alex Baena (55. Ferran Torres) - Mikel Oyarzabal (79. Nico Williams).

    Belgia: Thibaut Courtois (71. Senne Lammens) - Timothy Castagne, Nathan Ngoy, Brandon Mechele, Maxim De Cuyper (60. Roberto Seys) - Leandro Trossard (60. Axel Witsel), Hans Vanaken (60. Romelu Lukaku), Kevin De Bruyne (86. Alexis Saelemaekers), Nicolas Raskin, Jeremy Doku - Charles De Ketelaere.

    Faworytami tego spotkania byli Hiszpanie i nie zawiedli, a o ich sukcesie, podobnie jak w poprzednim meczu z Portugalią, przesądził gol w końcówce strzelony przez „super rezerwowego” Mikela Merino.

    Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego przedłużyła serię spotkań bez porażki do 36. Ostatniej porażki aktualni mistrzowie Europy doznali 22 marca 2024 roku - 0:1 w towarzyskim meczu z Kolumbią.

    Selekcjoner Belgów Rudi Garcia nie mógł skorzystać z pomocnika Amadou Onany, który w meczu z USA doznał ciężkiej kontuzji kolana. Natomiast tuż przed spotkaniem, podczas rozgrzewki, urazu doznał Youri Tielemans.

    Przez pierwsze pół godziny mecz był niezbyt interesujący. Żadnej z drużyn nie udało się oddać celnego strzału.

    Hiszpanie uśpili jednak czujność Belgów i przeprowadzili w końcu skuteczną akcję. Lamine Yamal podał z prawego skrzydła do Daniego Olmo. Jego strzał odbił Thibaut Courtois, ale wobec dobitki Fabiana Ruiza był już bezradny.

    Chwilę później Courtois obronił groźny strzał Yamala z rzutu wolnego.

    Tymczasem w 41. minucie był już remis 1:1. Timothy Castagne dośrodkował z prawej strony, a Charles De Ketelaere popisał się efektowną „główką” i Unai Simon po raz pierwszy w tym turnieju skapitulował.

    Po przerwie wciąż przeważali Hiszpanie, ale lepszą okazję do objęcia prowadzenia mieli Belgowie. W 54. minucie Maxim De Cuyper nie trafił w bramkę, strzelając z kilku metrów.

    Potem Courtois pokazał klasę skutecznie interweniując po strzałach Yamala i Mikela Oyarzabala.

    W 71. minucie Courtois z powodu kontuzji musiał opuścić boisko. Zastąpił go Senne Lammens, dla którego był to dopiero trzeci mecz w reprezentacji. To był jeden z kluczowych momentów tego spotkania.

    W 88. minucie Lammens odbił przed siebie piłkę po strzale Pau Cubarsiego, a wprowadzony chwilę wcześniej Merino zdobył zwycięską bramkę. Pomocnik Arsenalu to prawdziwy joker w talii trenera De la Fuente. W poprzednim spotkaniu z Portugalią zapewnił wygraną Hiszpanii w doliczonym czasie gry.

    Belgia mogła jeszcze w końcówce wyrównać, ale piłkę po strzale Alexisa Saelemaekersa wybił z bramki Aymeric Laporte.

    Hiszpanie, którzy mają na koncie mistrzostwo świata w 2010 roku oraz czwarte miejsce w 1950, w dwóch ostatnich mundialach odpadli w 1/8 finału. (PAP)

    Obserwuj nas na Google News

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?