RAK
    MŚ 2026 - Najdrożsi i jednocześnie najlepsi

    MŚ 2026 - Najdrożsi i jednocześnie najlepsi

    3377 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    PIŁKA NOŻNA\\ Często można spotkać się z opinią, że na boisku liczą się zawodnicy, a nie pieniądze, jednak - jak pokazały wyniki obecnego mundialu - żeby awansować do półfinałów, trzeba było mieć zespół warty minimum prawie 800 milionów euro. A najlepiej ponad miliard!

    Według opublikowanego tuż przed mundialem raportu CIES Football Observatory, łączna wartość rynkowa wszystkich reprezentacji biorących udział w MŚ wyniosła 18,1 mld euro! Najdroższe okazały się Francja (1,48), Anglia (1,31) i Hiszpania (1,27). I tym razem ilość (pieniędzy) przeszła w jakość (piłkarską), bo cała ta trójka awansowała do półfinałów. Skład uzupełniła Argentyna, którą wyceniono „tylko” na 764 miliony. I właśnie obrońca mistrzowskiego tytułu jako jedyny udowodnił, że pieniądze to nie wszystko, bowiem droższe reprezentacje mieli przecież Niemcy, Portugalczycy, Holendrzy i Brazylijczycy, które o medale jednak nie zagrają.

    NAJDROŻSI 1. Anglia - 1 454 000 000 euro 2. Francja - 1 436 000 000 3. Hiszpania - 1 407 000 000 4. Niemcy - 1 085 000 000 5. Portugalia - 910 000 000 6. Holandia - 853 000 000 7. Brazylia - 821 000 000 8. Argentyna - 764 000 000

    Żeby wyjść z grupy, trzeba było mieć piłkarzy za minimum 90 milionów (Egipt) lub 125 milionów (Demokratyczna Republika Konga). Żeby wygrać w 1/16 finału, znowu za sprawą sensacyjnej postawy Egipcjan wystarczył zespół wart jedynie 90 milionów. Ale już drugi najtańszy zwycięzca na tym etapie, czyli Meksyk, wart był 190 milionów. Dopiero w 1/8 skończyło się rumakowanie maluczkich, bo miejsce w ćwierćfinałach gwarantowały jedynie ekipy za setki milionów.

    ĆWIERĆFINALIŚCI 1. Anglia - 1 454 000 000 2. Francja - 1 436 000 000 3. Hiszpania - 1 407 000 000 4. Argentyna - 764 000 000 ------------------------------- 5. Belgia - 700 000 000 6. Norwegia - 646 000 000 7. Maroko - 474 000 000 8. Szwajcaria - 348 000 000

    Z tej ósemki najlepsze okazały się cztery najdroższe ekipy, co specjalnie nikogo nie zdziwiło, bowiem są to starzy mundialowi wyjadacze, którzy w sumie mogą się pochwalić siedmioma tytułami mistrzowskimi, a łącznie w finale zagrali już 12 razy. I chociaż wiele mówi się o futbolowej ofensywie innych - do tej pory niedocenianych - regionów świata, to jednak stara dobra Europa trzyma się mocno, bo w półfinałach ma aż trzech reprezentantów, przez co ma też pewne minimum jedno miejsce w finale, który zostanie rozegrany 19 lipca. Jednak wśród półfinalistów najbardziej utytułowana jest Argentyna, gdyż trzykrotnie zdobyła miano najlepszej drużyny globu. Dokonała tego w 1978, 1986 i 2022 roku. Łącznie uczestniczyła w sześciu finałach. Przegrała w 1930, 1990 i 2014 roku. Warto zauważyć, że za każdym razem, gdy awansowała do półfinału, dostawała się też do finału. Natomiast Francuzi mają w dorobku dwa tytuły. Wygrali mundial w 1998 roku, gdy byli gospodarzem, oraz 20 lat później w Rosji. Łącznie siedem razy awansowali do półfinału. Dwukrotnie przegrali finał (2006, 2022), dwa razy zdobyli brązowy medal (1958, 1986), a w 1982 roku w Hiszpanii zajęli czwarte miejsce po porażce 2:3 z Polską. Anglicy, którzy wymyślili futbol, mistrzami świata zostali tylko w 1966 roku, gdy byli gospodarzami. Teraz czwarty raz awansowali do półfinału. W 1990 i 2018 roku przegrali na tym etapie, a następnie także „małe finały”, których stawką było trzecie miejsce. Najdłużej na sukcesy musieli czekać Hiszpanie. W 1950 roku zajęli czwarte miejsce, po czym nastąpiła bolesna aż 60-letnia przerwa! Dopiero w 2010 roku w RPA zdobyli pierwszy medal, ale za to od razu złoty. Teraz więc wystąpią w półfinale po raz trzeci. Natomiast Didier Deschamps ma szansę po raz trzeci zostać mistrzem świata! W 1998 roku poprowadził reprezentację Francji jako piłkarz, a w 2018 roku jako trener. We wtorek 57-letni szkoleniowiec może więc po raz trzeci z rzędu awansować do finału mundialu (w 2022 roku jego podopieczni przegrali w rzutach karnych z Argentyną) Status legendy Deschamps, który po mundialu odda stery kadry komuś innemu, zyskał w 2018 roku, kiedy w Rosji poprowadził „Trójkolorowych” do drugiego triumfu w mistrzostwach świata. Został wtedy trzecią osobą w historii, która osiągnęła ten sukces zarówno jako zawodnik, jak i w roli trenera. Wcześniej dokonali tego tylko Brazylijczyk Mario Zagallo i Niemiec Franz Beckenbauer. - Jestem dumny, że mam taką ekipę - powiedział Deschamps przed półfinałowym starciem z Hiszpanią. Szybko dodał, że ma na myśli wszystkich członków zespołu: zawodników, asystentów, sztab medyczny i cały personel pomocniczy. Ubrany w białą koszulę i ciemny garnitur, kierując naszpikowaną gwiazdami drużynę, wyróżnia się tym, czego oczekuje od swoich podopiecznych: zaangażowaniem, dyscypliną, ale także empatią i koleżeństwem. W zależności od sytuacji jest dla piłkarzy nauczycielem albo kumplem. Kiedy trzeba kłania się kapitanowi i najlepszemu strzelcowi kadry Kylianowi Mbappe, jak po jego występie przeciw Szwecji w 1/16 finału. Śmieje się z wyciągniętym językiem, ciesząc się z ulgą po wymęczonym zwycięstwie nad Paragwajem w 1/8 finału albo przytula Desire Doue po wygranej z Marokiem w ćwierćfinale. - Widać, że to urodzony lider, który wie, jak przewodzić grupie - powiedział były reprezentant Niemiec Mats Hummels. Także słynny niemiecki trener Juergen Klopp pochwalił tzw. umiejętności miękkie, w tym komunikację z piłkarzami, podając przykład kochającego piłkę mistrza dryblingu Michaela Olise. - Jeśli dasz piłkę Olise, to odda ci ją po... czterech tygodniach. Jednak u Deschampsa tego nie ma. Ktoś zatem musiał porozmawiać z tymi zawodnikami, żeby ich przekonać zarówno do współpracy w ataku, jak i gotowości do cofania się i pomagania w obronie - analizował Klopp. Francuzi zawsze mieli mnóstwo utalentowanych piłkarzy, ale nie zawsze potrafiono z nich zbudować prawdziwą drużynę. Tak było m.in. na mundialu w 2010 roku, gdy zawodnicy pokłócili się z ówczesnym trenerem Raymondem Domenechem i nie wyszli z grupy. W erze Deschampsa wielu graczy uważanych wcześniej za krnąbrnych i trudnych do prowadzenia zachowuje się jako wzorowi profesjonaliści. W powszechnej opinii także dlatego, że zostali starannie dobrani przez trenera. - Zawodnicy, którzy noszą koszulkę reprezentacji Francji, mają zobowiązania wobec kibiców i ludzi w kraju - powiedział kiedyś Deschamps i dodał, że występy w drużynie narodowej wiążę się z pewnym rodzajem misji. Ciąg dalszy tej misji we wtorek o godzinie 21. * Półfinały, wtorek, g. 21: Francja - Hiszpania; środa, g. 21: Anglia - Argentyna. dryh, PAP

    Obserwuj nas na Google News

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?