Piłkarska reprezentacja Hiszpanii przeżywa najlepszy czas od lat 2008-2012, kiedy dwukrotnie była mistrzem Europy i raz mistrzem świata. W niedzielę zrobiła drugi z trzech kroków, aby powtórzyć to dokonanie - pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce w finale mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku.
„La Roja” pozostała niepokonana w całym turnieju, a w ośmiu meczach odniosła siedem zwycięstw i straciła tylko jedną bramkę. Największy pokaz siły dała w półfinale z Francją (2:0), doszczętnie neutralizując indywidualne atuty takich piłkarzy jak Kylian Mbappe, Michael Olise czy Ousmane Dembele. W niedzielę z Argentyną było podobnie i ponownie zakończyło się to sukcesem podopiecznych selekcjonera Luisa de la Fuente.
On też prowadził Hiszpanię na boiskach w Niemczech, gdzie triumfowała w Euro 2024. Wtedy na międzynarodowej arenie brylowali Lamine Yamal, Nico Williams i Dani Olmo, którzy praktycznie sami przesądzili o wygranych w trudnych momentach zespołu. Tym razem Yamal i Williams odegrali już mniejszą rolę, natomiast Olmo nadal był wielkim atutem w środku pola. Gola na wagę mistrzostwa uzyskał Ferran Torres.
W międzyczasie Hiszpanie dopiero w rzutach karnych przegrali mecz o końcowy triumf Ligi Narodów (2024/25), a dwa lata wcześniej byli w tych rozgrywkach najlepsi.
Sukcesy drużyny przełożyły się też na osiągnięcia indywidualne: w 2024 roku Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza roku na świecie za występy w drużynie narodowej i Manchesterze City otrzymał Rodri. Rok później drugi był Yamal, który ustąpił tylko Ousmane'owi Dembele z Paris Saint-Germain.
Trofeum Kopy dla najlepszego młodego gracza (do lat 21) także pada ostatnio łupem głównie Hiszpanów. Od 2021 roku zdobył je dwukrotnie Yamal, raz Pedri i raz Gavi. Dominację zawodników z Półwyspu Iberyjskiego przerwał tylko Anglik Jude Bellingham w 2023 roku.
Hiszpania bryluje nie tylko pod względem piłkarskiego talentu, ale też myśli szkoleniowej. Trenerzy z tego kraju prowadzą niektóre z najlepszych drużyn w Europie.
W angielskiej ekstraklasie w sezonie 2026/27 pracować będzie ich pięciu, a trzech będzie miało pod opieką zespoły z tzw. „wielkiej szóstki”: Mikel Arteta wraz z Arsenalem Londyn będzie bronił tytułu, Andoni Iraola zadebiutuje w Liverpoolu, a Xabi Alonso - w Chelsea. Ponadto w Premier League na ławkach trenerskich zasiądą Unai Emery, który od 2022 roku prowadzi Aston Villę, a w maju triumfował z nią w Lidze Europy, oraz Alvaro Arbeloa, który rozpocznie pracę w Fulham Londyn.
Nie należy zapominać o jednym z najlepszych trenerów w historii Josepie Guardioli, który zdobywał niezliczone trofea z Manchesterem City jeszcze do końca poprzedniego sezonu.
Hiszpanów w roli trenerów będzie w Premier League ponownie więcej niż przedstawicieli jakiegokolwiek innego kraju, w tym... Anglii. Lokalnych szkoleniowców będzie czterech.
Przy tym Hiszpanie nie zaniedbują rodzimej ekstraklasy, w której trenować będą 12 z 20 zespołów. Warto jednak podkreślić, że swoje trzy najlepsze kluby „oddali” w obce ręce: Real Madryt - Portugalczykowi Jose Mourinho, Barcelonę - Niemcowi Hansiemu Flickowi, a Atletico Madryt - Argentyńczykowi Diego Simeone.
W innych ligach triumfy święci przede wszystkim Luis Enrique, dwukrotny triumfator Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain. We Włoszech „szaleje” Cesc Fabregas, który najpierw jako piłkarz, a potem jako trener wprowadził niewielkie Como do ekstraklasy w 2024 roku, a w najbliższym sezonie jego zespół zagra już w Lidze Mistrzów.
Miarą sukcesu hiszpańskiej piłki nożnej są też osiągnięcia innych reprezentacji. Seniorki w przyszłym roku będą bronić tytułu mistrzyń świata, a w ubiegłym przegrały dopiero po konkursie rzutów karnych mecz o pierwsze miejsce mistrzostw Europy z Anglią.
To także ma przełożenie na sukcesy indywidualne. Złotą Piłkę wśród kobiet od 2021 roku otrzymywały Hiszpanki: dwa razy Alexia Putellas, trzykrotnie Aitana Bonmati. Reprezentantki tego kraju wygrały też m.in. obie dotychczasowe edycje Ligi Narodów (2024 i 2025).
Niewiele ponad tydzień przed zwycięstwem seniorów nad Argentyną niedaleko Nowego Jorku Hiszpanie triumfowali w mistrzostwach Europy do lat 19, a dzień wcześniej tego samego dokonały kobiety w tej kategorii wiekowej. Oba te zespoły w finałach pokonały reprezentacje Niemiec.
Po fali sukcesów drużyn narodowych oraz piłkarzy i piłkarek indywidualnie w 2024 roku w mediach na Półwyspie Iberyjskim pisano, że trwa święto hiszpańskiego futbolu. Wydaje się, że na razie nikt go nie przerywa. (PAP)
Obserwuj nas na Google News