
Magdalena Gawrońska z Olsztyna wywalczyła srebrny medal podczas Mistrzostw Europy Masters w koszykówce 40+, reprezentując Polskę w Atenach. O kulisach turnieju w Grecji i drodze do tego sukcesu opowiedziała w rozmowie z Szymonem Ciszewskim.

Mistrzostwa Europy FIMBA to największy kontynentalny turniej maxibasketu, czyli koszykówki dla zawodniczek i zawodników powyżej 30. roku życia. Organizowane przez Międzynarodową Federację Maxibasketu (FIMBA) rozgrywki gromadzą tysiące uczestników z kilkudziesięciu krajów, rywalizujących w wielu kategoriach wiekowych. To nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale również międzynarodowe święto koszykówki, łączące pasję, doświadczenie i integrację zawodników z całego świata.
Podczas 13. Mistrzostw Europy Masters w Atenach (26 czerwca – 5 lipca 2026) na parkiecie pojawiła się Magdalena Gawrońska. Wychowanka Łączności Olsztyn w swojej karierze reprezentowała m.in. Finepharm AZS KK Jelenia Góra, Tęczę Leszno, Odrę Brzeg i AZS Poznań. W tym roku, wraz z reprezentacją Polski w kategorii 40+, wywalczyła srebrny medal mistrzostw Europy. Jak przyznaje, koleżanki z drużyny od lat namawiały ją do udziału w turnieju, jednak za każdym razem odmawiała. Co sprawiło, że tym razem zdecydowała się przyjąć zaproszenie i wrócić na międzynarodowy parkiet?
Moja przyjaciółka, Ola Drzewińska sukcesywnie namawiała mnie i były to dosyć ciężkie rozmowy, ale w tym roku zgodziłam się z tego względu, że rzeczywiście udało się zebrać fajną ekipę i naprawdę te nazwiska gwarantowały tylko i wyłącznie grę o złoty medal”
– tłumaczy Magdalena Gawrońska.
Te słowa potwierdziło już pierwsze spotkanie. Polki rozpoczęły rywalizację od nietypowego spotkania z Brazylią, która została zaproszona do udziału w mistrzostwach. Biało-Czerwone nie pozostawiły rywalkom żadnych złudzeń, wygrywając aż 80:28. Równie przekonująco wyglądały także kolejne wyniki reprezentacji Polski, która pewnie awansowała do finału. Suche statystyki mogą jednak sugerować, że droga do decydującego meczu była łatwa. Rzeczywistość na parkiecie wyglądała zupełnie inaczej.
Niestety może być to troszeczkę złudne, że te wyniki były takie pokaźne, bo praktycznie wszystkie mecze do finału wygrałyśmy w okolicach trzydziestu punktów. Natomiast ta przewaga tworzyła się dopiero w 3-4 kwarcie. Myślę, że wygrywałyśmy dobrym przygotowaniem, które zawiodło nas w meczu finałowym”
– wyjaśnia koszykarka.
W finale Polki zmierzyły się z reprezentacją Niemiec. Przez większą część meczu Biało-Czerwone toczyły wyrównaną walkę, a wynik długo pozwalał wierzyć w końcowy triumf. O losach złotego medalu przesądziła jednak ostatnia kwarta, w której Niemki wyglądały lepiej kondycyjnie i przejęły inicjatywę, co pozwoliło im zbudować bezpieczną przewagę. Ostatecznie wygrały 67:52, sięgając po tytuł mistrzyń Europy, a reprezentacja Polski zakończyła turniej ze srebrnymi medalami. Po wywalczeniu tytułu wicemistrzyń Europy Magdalena Gawrońska i pozostałe reprezentantki Polski już spoglądają w przyszłość. Kolejnym celem są Mistrzostwa Świata Masters, które w przyszłym roku odbędą się w Brazylii.
Myślę, że wyjazd do Brazylii byłby fajnym dopełnieniem. Raczej będzie ciężko pojechać, bo koszty są rzeczywiście dosyć duże. Sam bilet lotniczy prawdopodobnie będzie kosztował tyle, co cały wyjazd do Grecji”
-przyznaje Gawrońska.
Całej rozmowy Szymona Ciszewskiego z Magdaleną Gawrońską możecie wysłuchać poniżej!
https://uwmfm.pl/wp-content/uploads/2026/07/2007-Magdalena-Gawronska-.mp3
Źródło: Radio UWM FM