
Co najmniej 10 osób zginęło, a ponad 60 zostało rannych w wyniku zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Kijów i obwód kijowski. Ostrzał, prowadzony dronami i pociskami, zniszczył budynki mieszkalne, a akcje ratunkowe wciąż trwają pod gruzami zawalonych domów. Miniona noc przyniosła kolejną fa
Co najmniej 10 osób zginęło, a ponad 60 zostało rannych w wyniku zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Kijów i obwód kijowski. Ostrzał, prowadzony dronami i pociskami, zniszczył budynki mieszkalne, a akcje ratunkowe wciąż trwają pod gruzami zawalonych domów.
Miniona noc przyniosła kolejną falę intensywnych rosyjskich ataków na Ukrainę. W wyniku zmasowanego uderzenia na Kijów i obwód kijowski zginęło co najmniej 10 osób, a ponad 60 zostało rannych – poinformowały władze lokalne i regionalne.
Pierwsze eksplozje w stolicy Ukrainy były słyszane jeszcze przed północą z niedzieli na poniedziałek. W kolejnych godzinach atak przybierał na sile, obejmując kolejne dzielnice miasta i okolice.
Jak przekazał szef miejskiej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko, dotychczas potwierdzono dziewięć ofiar śmiertelnych i 46 rannych, w tym pięcioro dzieci. Władze podkreślają jednak, że nie są to dane ostateczne, ponieważ działania ratunkowe wciąż trwają.
– Na chwilę obecną nie zakończono przeszukiwania gruzów. W wielu miejscach wciąż mogą znajdować się ludzie – przekazały władze.
Szef obwodowej administracji wojskowej Mykoła Kałasznyk poinformował, że w rejonie buczańskim zginęła kolejna osoba, a liczba rannych stale rośnie. Wśród poszkodowanych jest m.in. dziewięciomiesięczne dziecko, które trafiło do szpitala.
W miejscowości Wysznewe ogłoszono zagrożenie ponowną detonacją w pobliżu miejsca pierwszych eksplozji. Służby prowadzą ewakuację mieszkańców i zabezpieczają teren.
Według ukraińskich władz atak był prowadzony z użyciem pocisków manewrujących oraz dronów. Trwał do godzin porannych, a jego skutkiem są poważne zniszczenia infrastruktury cywilnej – w tym budynków mieszkalnych, w których ludzie spali w momencie uderzeń.
– To domy, w których ludzie po prostu żyli – podkreślił Tkaczenko, opisując skalę zniszczeń w stolicy.
Alarm powietrzny został ogłoszony w niemal całej Ukrainie. W wielu regionach odnotowano aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu.
W związku z atakiem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu polskiego lotnictwa i zwiększeniu gotowości obronnej w przestrzeni powietrznej. Po zakończeniu operacji przekazano, że nie doszło do naruszenia polskiej granicy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał wcześniej, że Rosja może przygotowywać kolejne zmasowane uderzenia w okresie poprzedzającym międzynarodowe wydarzenia dyplomatyczne. Ponowił też apel do zachodnich partnerów o wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej, w tym dostawy pocisków do systemów Patriot.
Sytuacja w Kijowie pozostaje dynamiczna, a bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć wraz z postępem akcji ratunkowej.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)