Hiszpania będzie rywalem Francji w półfinale piłkarskich mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. W piątek mistrzowie Europy pokonali Belgię 2:1, a Francja dzień wcześniej wyeliminowała Maroko po wygranej 2:0. Pozostałych półfinalistów wyłonią starcia Argentyny ze Szwajcarią i Norwegii z Anglią.
W Inglewood koło Los Angeles na gola Fabiana Ruiza (30.) odpowiedział Charles De Ketelaere (41.), kończąc rekordową serię bramkarza Unaia Simona bez straconej bramki w mundialach na 649 minutach. Wcześniej najlepszy w historii pod tym względem był Włoch Walter Zenga - 517 minut.
Ostatnie słowo należało jednak do mistrzów Europy, a konkretnie do Mikela Merino (88.). 30-letni piłkarz Arsenalu Londyn także w 1/8 finału z Portugalią wszedł na boisko z ławki i uzyskał zwycięskiego gola na 1:0.
Ekipa z Półwyspu Iberyjskiego przedłużyła serię spotkań bez porażki do 36. Ostatniej doznała 22 marca 2024 roku - 0:1 w towarzyskim meczu z Kolumbią.
Selekcjoner Belgów Rudi Garcia nie mógł skorzystać z pomocnika Amadou Onany, który w meczu z USA doznał ciężkiej kontuzji kolana. Natomiast tuż przed spotkaniem, podczas rozgrzewki, urazu doznał Youri Tielemans. Do tego w drugiej połowie „Czerwone Diabły” straciły bramkarza Thibaut Courtois, którego zastąpił Senne Lammens.
Na razie Francuz nie chciał odpowiadać na pytania o swoją przyszłość na stanowisku selekcjonera Belgii.
Hiszpanie szykują się natomiast na półfinał z Francją, zaplanowany na wtorek na godzinę 21 czasu polskiego w Arlington koło Dallas.
Trener Luis de la Fuente przypomniał natomiast, że jego podopieczni jako jedyni potrafili pokonać „Trójkolorowych” w ostatnich dwóch turniejach: w mistrzostwach Europy 2024 oraz rok później w Lidze Narodów.
Tymczasem w niektórych reprezentacjach, które już odpadły z turnieju, trwają przetasowania. Już jako 13. selekcjoner do dymisji podał się prowadzący RPA Belg Hugo Broos, a zdaniem legendarnego brazylijskiego napastnika Romario na podobny krok powinien zdecydować się trener „Canarinhos” Włoch Carlo Ancelotti.
Jego zdaniem mecz ćwierćfinałowy z Norwegią, który jego rodacy przegrali 1:2, był „hańbą”.
Przeprosiny skierowane do kibiców wystosował napastnik Vinicius Junior. „Mieliśmy wystarczająco silny skład, by osiągnąć lepszy wynik, ale się nie udało. Przepraszam i będę walczył o nasze marzenie o powrocie na szczyt” – napisał piłkarz Realu Madryt na Instagramie.
Sam Ancelotti wcześniej stwierdził, że odpadnięcie z turnieju dla Brazylii start nowego rozdziału.
W piątek ogłoszono także nazwisko następcy jednego z innych szkoleniowców, którzy opuścili swoją drużynę narodową - w Portugalii miejsce Hiszpana Roberto Martineza zajął Jorge Jesus. Dziękując władzom FPF za zaufanie wyraził zadowolenie z faktu, że „pokieruje jedną z najlepszych reprezentacji na świecie”.
Portugalia będzie współgospodarzem następnego mundialu, wspólnie z Hiszpanią i Marokiem. (PAP)
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)