RAK
    Felieton Leszka Bączka: Święty Tomasz - Apostoł, w którym odnajdujemy samych siebie

    Felieton Leszka Bączka: Święty Tomasz - Apostoł, w którym odnajdujemy samych siebie

    3205 odsłon
    Felieton Leszka Bączka: Święty Tomasz - Apostoł, w którym odnajdujemy samych siebie

    W tym roku w niedzielę 5 lipca w naszym kościele obchodziliśmy odpust św. Tomasza Apostoła, patrona naszej bazyliki i naszego miasta. Każdego roku, gdy przypada wspomnienie Świętego Tomasza, myśli wielu katolików kierują się ku świątyniom noszącym jego imię. To nie przypadek, że właśnie ten Apostoł stał się patronem także naszej bazyliki. W jego historii odnajdujemy bowiem samych siebie: nasze pytania, lęki, chwile zwątpienia, ale także nasze powroty do Boga.

    Patrząc na mury naszego nowomiejskiego kościoła warto pamiętać, że nie są one jedynie wspaniałą budowlą. Są miejscem do którego od wielu pokoleń przychodzą ludzie z całym bagażem swoich doświadczeń, z radością i wdzięcznością, ale także z bólem, niepokojem i pytaniami, na które trudno znaleźć odpowiedź. To tutaj rodzice przynoszą do chrztu swoje dzieci, młodzi składają przysięgę małżeńską, to tutaj modlimy się o zdrowie, o chleb, o pokój. I tutaj żegnamy naszych bliskich, którzy odeszli do wieczności. Przez setki lat istnienia tego kościoła przychodzimy z tym samym pragnieniem, które nosił w sercu święty Tomasz – aby odnaleźć Boga pośród naszych pytań, lęków i nadziei.

    Często słysząc o św. Tomaszu Apostole myślimy o nim jak o człowieku, który zwątpił. Dlatego przylgnęło do niego określenie „niewierny Tomasz”. A przecież gdy spojrzymy głębiej zauważymy, że ze wszystkich Apostołów Tomasz jest najbardziej podobny do nas.

    W naszym życiu bywa tak, że wierzymy dopóki wszystko układa się dobrze. A gdy przychodzi choroba, cierpienie, śmierć bliskiej osoby, gdy pojawia się niepewność jutra, wtedy nasze serce zaczyna zadawać pytania, a nasza wiara zostaje wystawiona na próbę. Żyjemy w czasach dylematów. W czasach, gdy wielu ludzi zmaga się z wątpliwościami, szuka sensu cierpienia, próbuje odnaleźć Boga pośród codziennych trosk. Czasem wydaje nam się, że wiara oznacza brak pytań. Tymczasem historia Tomasza pokazuje nam coś zupełnie innego.

    On przeżył moment, gdy zawaliło się wszystko w co wierzył. Widział śmierć Jezusa, widział krzyż i nie potrafił uwierzyć na słowo innym. Dlatego, że bardzo kochał Pana Jezusa to nie chciał przeżyć rozczarowania. On tęsknił za Jezusem, tęsknił za nadzieją. Ale Pan Jezus nie odwrócił się od niego, nie potępił go. Bóg nie odrzucił Tomasza za jego wątpliwości. Przyszedł do niego, stanął obok i pozwolił mu dotknąć swych ran.

    I dlatego historia św. Tomasza Apostoła mówi nam, że wiara polega na tym, by mimo poranionego serca nie przestawać szukać Boga. By wejść do kościoła, uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem i powiedzieć: „Panie Boże, nie wszystko rozumiem, ale chcę Ci zaufać” . Św. Tomasz Apostoł wskazuje, że wiara nie jest drogą ludzi idealnych, ale jest drogą ludzi, którzy mimo swoich wątpliwości nie przestają wracać do Boga. Dzięki niemu zaczynamy rozumieć, że czasem największa wiara rodzi się tam, gdzie wcześniej było zwątpienie. A Bóg nigdy nas nie odtrąca, przychodzi do nas mimo naszych wątpliwości i pomaga przywrócić nadzieję. Bo Bóg kocha również tych, którzy zaczynają wątpić i pytają. Kocha takich jak Tomasz, takich jak my. I nie oczekuje od nas doskonałości, oczekuje jedynie otwartego serca, które pomimo wszystko pragnie Go odnaleźć.

    A gdy sobie to uświadomimy, to wtedy w głębi naszego serca pojawiają się słowa, które słychać od ponad dwóch tysięcy lat:

    „Pan mój i Bóg mój” .

    Leszek Bączek

    Obserwuj nas na Google News

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?