
Mniejszościowy udziałowiec piłkarskiego ekstraklasowego Piasta Gliwice Zbigniew Kałuża uważa, że sytuacja tego klubu jest tragiczna. „W ciągu dwóch lat strata zwiększyła się o ok. 20 milionów złotych” – powiedział. Zarząd Piasta odparł zarzuty i zapowiedział działania prawne.
Kałuża jest akcjonariuszem od 15 lat. Jego zdaniem narastająca strata Piasta przekroczyła 50 mln. Większościowym udziałowcem klubu jest samorząd Gliwic.
Według niego Piast stracił dotację z MSiT w wysokości 16 mln złotych, w związku ze zmianą lokalizacji klubowej akademii, na którą pieniądze miały zostać przeznaczone.
Podkreślił, że podniesienie kapitału klubu przez samorząd Gliwic odbyło się w sposób „gangsterski”. Członkom rady nadzorczej zarzucił brak kompetencji. Zauważył, że Gliwiczanie w minionym sezonie spadliby z ekstraklasy, gdyby nie ujemne punkty, jakimi została ukarana Lechia Gdańsk.
Były dyrektor sportowy Piasta Bogdan Wilk zauważył, że klub stracił na sprzedaży swoich piłkarzy godząc się na zaniżone ceny.
Zdaniem Kałuży – który w przeszłości zasiadał w radzie nadzorczej klubu - Piast potrzebuje inwestora i profesjonalnych władz.
Wyjaśnił, że podpisał list intencyjny z potencjalnymi inwestorami, ale samorząd nie był zainteresowany tą propozycją.
Rzecznik klubu Kajetan Piotrowski poinformował PAP, że zarząd Piasta podjął decyzję o wszczęciu działań prawnych w celu ochrony dobrego imienia spółki.
Wyjaśnił, że na 30 czerwca 2024 skumulowana strata wynosiła blisko 33 mln zł i została wygenerowana w latach 2021–2024, bezpośrednio po największych sukcesach sportowych w historii klubu.
Zauważył, że twierdzenia o utracie około 20 mln zł z tytułu niezrealizowanych transferów (co pojawiło się w zarzutach) nie znajdują potwierdzenia w dokumentacji.
Przypomniał, że w poprzednich latach koszty wynagrodzeń zawodników sięgały nawet 95 procent przychodów, co w istotny sposób obciążało budżet klubu.
Wyjaśnił, że po zmianie władz w Piaście (dwa lata temu) nie odnaleziono dokumentacji potwierdzającej przygotowanie do realizacji budowy akademii, w tym pozwolenia na budowę, ani zabezpieczenia środków na wymagany wkład własny w wysokości 5 mln zł.
Przyznał, że proces pozyskania inwestora dla Piasta trwa.
Wyjaśnił, że podwyższenie kapitału klubu zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a Kałuża złożył wcześniej pisemne oświadczenie, że nie zamierza w nim uczestniczyć, ani zbyć posiadanych akcji, nie brał również udziału w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, podczas którego podejmowano uchwały w tym zakresie.
20 lipca pożegna się z Piastem prezes Łukasz Lewiński, który kierował klubem dwa lata, wdrażając m.in. program naprawczy finansów.
Prowadzeni przez trenera Daniela Myśliwca Gliwiczanie do końca minionych rozgrywek nie byli pewni utrzymania. W ostatniej kolejce przegrali na wyjeździe z Widzewem Łódź 1:2, ale pozostali w elicie w związku z porażką Lechii Gdańsk w Niecieczy z Bruk-Betem Termalicą 2:3. Ostatecznie Piast finiszował na 15., ostatnim „bezpiecznym” miejscu, a Widzew był czternasty.
Piotr Girczys (PAP)
Obserwuj nas na Google News