
Dwudniowa obława zakończyła się w lesie pod Nowinami. 65-letni Stanisław J. został zatrzymany w sprawie brutalnego zabójstwa swojej żony w Borkowie. Mężczyzna usłyszał zarzut, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prokuratura ujawnia, że tragedię poprzedził narastający konflikt rodzinny, który
Dwudniowa obława zakończyła się w lesie pod Nowinami. 65-letni Stanisław J. został zatrzymany w sprawie brutalnego zabójstwa swojej żony w Borkowie. Mężczyzna usłyszał zarzut, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Prokuratura ujawnia, że tragedię poprzedził narastający konflikt rodzinny, który w pewnym momencie wymknął się spod kontroli. Sprawa zabójstwa 64-letniej kobiety z Borkowa w województwie świętokrzyskim znalazła swój finał po dwóch dniach intensywnych poszukiwań. Stanisław J., mąż ofiary, został zatrzymany w kompleksie leśnym w rejonie Nowin. Mężczyzna po zdarzeniu zbiegł i ukrywał się przed policją, co doprowadziło do szeroko zakrojonej obławy z udziałem funkcjonariuszy.
Jeszcze przed jego ujęciem śledczy opublikowali wizerunek poszukiwanego, zarejestrowany przez monitoring. Zwracał uwagę jeden szczegół – mężczyzna uciekał boso, co dodatkowo podgrzało dramatyzm całej sprawy.
Po zatrzymaniu Stanisław J. został przewieziony na badania lekarskie, a następnie doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzut zabójstwa. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Kielcach, mężczyzna przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.
Śledczy nie ujawniają szczegółowego przebiegu zdarzeń, ale potwierdzają, że do tragedii doszło w wyniku konfliktu rodzinnego. Według ustaleń był on stosun
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)