RAK
    Z plaży zniknął defibrylator. Tłumaczenie złodzieja zaskakuje [WIDEO]

    Z plaży zniknął defibrylator. Tłumaczenie złodzieja zaskakuje [WIDEO]

    2640 odsłon
    Z plaży zniknął defibrylator. Tłumaczenie złodzieja zaskakuje [WIDEO]

    Spis treści

    Nietypową kradzież odnotowali policjanci ze Szczytna. Z miejskiej plaży zniknął defibrylator AED – urządzenie, które w sytuacji zagrożenia życia może zdecydować o czyimś przeżyciu. Sprawcę udało się zatrzymać jeszcze tego samego dnia. Jak się okazało, mężczyzna najwyraźniej nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, co właściwie ukradł.

    Defibrylator zniknął z plaży. Wszystko nagrały kamery

    Kradzież urządzenia nie pozostała niezauważona. Moment zdarzenia został zarejestrowany przez monitoring, dzięki czemu policjanci szybko dysponowali informacjami pozwalającymi ustalić sprawcę.

    Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze zauważyli podejrzanego na terenie miasta. Mężczyzna miał przy sobie torbę, a w niej znajdował się skradziony z plaży defibrylator.

    Urządzenie na szczęście nie zostało uszkodzone. Jak poinformowała mł. asp. Agata Stefaniak, oficer prasowa policji w Szczytnie, AED będzie mógł wrócić na swoje miejsce i ponownie służyć mieszkańcom oraz osobom wypoczywającym nad wodą.

    Chciał zmierzyć sobie ciśnienie. Zabrał urządzenie ratujące życie

    Najbardziej zaskakujące okazały się wyjaśnienia zatrzymanego. Mężczyzna powiedział policjantom, że zabrał urządzenie, ponieważ chciał za jego pomocą... zmierzyć sobie ciśnienie.

    Defibrylator AED nie jest jednak ciśnieniomierzem. To specjalistyczne, a jednocześnie skonstruowane z myślą o prostym użyciu urządzenie przeznaczone do ratowania osób, u których doszło do nagłego zatrzymania krążenia. AED analizuje rytm serca i prowadzi osobę udzielającą pomocy przez kolejne etapy akcji ratunkowej, wydając jasne komunikaty i instrukcje.

    Szybkie wykorzystanie defibrylatora może znacząco zwiększyć szanse na przeżycie poszkodowanego. Właśnie dlatego urządzenia te coraz częściej montowane są w przestrzeni publicznej – między innymi na dworcach, w urzędach, obiektach sportowych czy miejscach chętnie odwiedzanych przez turystów.

    Jak przekazała policja, zatrzymany mężczyzna był również podejrzewany o kradzieże dokonywane wcześniej w sklepach.

    Publicznie dostępne AED wciąż padają łupem złodziei i wandali

    Historia ze Szczytna zakończyła się szczęśliwie przynajmniej pod jednym względem – cenne urządzenie udało się odzyskać w stanie pozwalającym na jego dalsze wykorzystanie. Nie wszystkie podobne przypadki mają jednak taki finał.

    Defibrylatory umieszczane są w łatwo dostępnych punktach właśnie po to, aby w krytycznej sytuacji każdy mógł po nie szybko sięgnąć. Ta dostępność sprawia jednak, że urządzenia bywają niszczone lub kradzione.

    Do podobnych aktów wandalizmu dochodziło już wcześniej na Warmii i Mazurach. Jeden z defibrylatorów został zniszczony między innymi na terenie sanktuarium w Świętej Lipce.

    Kradzież lub uszkodzenie AED trudno przy tym traktować jak zniszczenie zwykłego elementu miejskiego wyposażenia. Gdy urządzenie znika ze swojego miejsca, może go zabraknąć dokładnie w tej jednej chwili, kiedy od jego dostępności zależeć będzie czyjeś życie.

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era