
Wiesław Kraszewski – urodzony w Lidzbarku, od lat związany z miejscowością Koty – to postać, która swoim zapałem i poczuciem humoru ożywiła lokalną społeczność. W latach 2011–2022 pełnił funkcję sołtysa wsi, a jako założyciel i przedstawiciel Stowarzyszenia Pozytywna Wieś Koty stał się jednym z najaktywniejszych inicjatorów wydarzeń kulturalnych i integracyjnych w regionie.
To właśnie dzięki niemu narodziły się takie imprezy, jak Święto Kartofla, Festiwal Rzeczno-Bagienny, a także liczne wydarzenia sportowo-rekreacyjne: piesze i rowerowe rajdy „Bagno wciąga”, „Zakręcona Majówka” czy „Trzy Gminy w Trzy Godziny”. Jego działalność została doceniona – zdobył nagrodę na festiwalu Rock na Bagnie w konkursie na krótką formę literacką oraz wyróżnienie w Wojewódzkim Konkursie Sztuki Współczesnej w kategorii gawędziarz.
„Cie choroba!” – współczesny Kierdziołek z Kotów
Gdy wspominamy twórczość i sposób bycia pana Wiesława, trudno oprzeć się skojarzeniu z niezapomnianym Kierdziołkiem Jerzego Ofierskiego – pełnym humoru, życiowej mądrości i satyrycznego błysku. On sam nie ukrywa, że czasem jedyną drogą do opisania rzeczywistości jest żart, błyskotliwa gawęda lub wiersz.
– Są takie sytuacje społeczne, że trzeba je wyrazić satyrą, śmieszną opowieścią czy wierszem. Piszę to, co przeżywam – ludzie to rozumieją. A o to chodzi. Nauczmy się śmiać nawet z siebie, bo prawdziwa cnota krytyki się nie boi – mówi Wiesław Kraszewski.
Gdy został sołtysem, Koty zaczęły tętnić kulturą
Według mieszkańców, moment, w którym objął funkcję sołtysa, okazał się przełomowy. We wsi zaczęło się życie kulturalne z prawdziwego zdarzenia.
– A co, wieś gorsza od miasta? – odpowiada z uśmiechem. – W młodości jeździłem na koncerty, spektakle, wydarzenia artystyczne. Gdy zaczęli przyjeżdżać tzw. warszawiacy na wypoczynek, pomyślałem, że trzeba im coś zaproponować. I to w dobrym wydaniu.
Szlak rowerowy, legendy, kurhany i… bagno
Gdy tylko pojawili się turyści, Kraszewski ruszył z pomysłami.
– Skoro ludzie przyjeżdżają, trzeba to wykorzystać. Pokazać im kurhany, krajobrazy, obrzędy, opowiedzieć legendy, rozśmieszyć gawędą. Wymyśliłem szlak rowerowy, wycieczki piesze, spływy kajakowe. A że lubię opowiadać – spełniałem się w tych historiach – tłumaczy.
Tak narodziło się kultowe już „Bagno wciąga” – wydarzenie, które łączy rekreację, przyrodę i integrację.
Satyryczne wiersze – sposób na stres, urzędowe absurdy i… integrację
W pewnym momencie pojawiły się także jego charakterystyczne, rymowane satyry.
– Jako sołtys miałem różne problemy, żeby coś załatwić. Złość na opory opisywałem w prosty, zabawny sposób, żeby ludzie to zrozumieli i włączyli się w działania. Wiersze pojawiały się na ogniskach, spotkaniach, festynach – ludziom się podobało. A przy okazji pomagało w integracji.
Z rockowej duszy narodził się Festiwal Rzeczno-Bagienny, a dla tych, którzy preferują sztukę wizualną – Festiwal Sztuk Wielu, na który zjeżdżali malarze, rzeźbiarze i twórcy murali.
– Jak się chce, można wszystko zorganizować – podkreśla.
Trzy wiersze – trzy oblicza wsi Koty
Poniżej prezentujemy trzy utwory autorstwa Wiesława Kraszewskiego, które najlepiej pokazują jego styl, poczucie humoru i celną obserwację rzeczywistości.
Festiwal Rzeczno-Bagienny
W czerwcu jest festiwal sztuk wielu
Jak masz talent przyjedź do nas przyjacielu
Będzie rzeźba, malowanie
Dziki taniec, ostre granie
Bo jak tu będzie cicho i wszystko zarośnie
To tu nie przyjadą żadni fajnie goście
Koty
Koty to wieś nieduża
i wszystko tu niektórych wkurza,
jednych wkurza wycie psa,
drugich, że muzyka gra.
Chciałem znaleźć środek złoty
Sprowadziłem się na Koty
Trochę tutaj pomieszkałem
I sołtysem tu zostałem
Zrobiłem tu boisko
Ale mogłem kartoflisko
Trawy tutaj nikt nie kosi
Wstyd aż w gminie o coś prosić
Miały Koty swe dni chwały
I pamiątki z nich zostały
To w gazecie napisali
To nagrodę nam przyznali
Dzisiaj ludzie chyba wolą
Słuchać w domu disco polo.
Bagno wciąga
We wsi Koty się spotkali
i na bagna się wybrali
Zobaczyli trochę młyna
to kompletna jest ruina
I spotkali tutaj kotka
Sympatyczna to istotka
bo to kotek tak serdeczny
przewodnikiem był wycieczki
Cmentarz tutaj całkiem głuchy
tutaj nocą straszą duchy
I już bagna się zaczęły
Wokół słychać ptaków śpiewy
Na polanie zając biega
Delikatnie szumią drzewa
Nad jeziorem żuraw leci
Widać radość wszystkich dzieci
Wąpiersk, Jeleń pokonali
trzeba już ognisko palić
Przy ognisku pogadali
coś tam sobie planowali
trzeba szukać dobrej daty
jak na bagnach będą kwiaty
przyjedziemy znów na Koty
przewodnikiem będzie motyl.
Rozterki sołtysa
Chociaż się starałem i robiłem wszystko
Sołtys we wsi Koty Marne stanowisko
Jak tu ludzie jadą do sklepu do szkoły
To na drodze do Wąpierska same dziury, doły
Drogi się skończyły jak na końcu świata
I tak pewnie będzie przez najbliższe lata
Chciałem zrobić plażę, rowerową drogę
Tylko bez pomocy zrobić nic nie mogę
Ludzi mi tu liczą ciągle im za mało
By im do wyborów wszystko pasowało
Pewnie tu przyjadą tuż przed wyborami
By nakarmić nasze zmysły czczymi marzeniami
Komu mamy wierzyć o czym tutaj marzyć
Jak tu żaden cudo twórca nie chce się przydarzyć.
Wiesław Kraszewski to przykład człowieka, który udowadnia, że nawet najmniejsza wieś może stać się centrum kultury, jeśli tylko znajdzie się ktoś z wyobraźnią, humorem i uporem. A że Koty miały to szczęście – dziś są miejscem, w którym tradycja łączy się z lokalną satyrą, a zwykła codzienność potrafi zamienić się w prawdziwą przygodę.
Obserwuj nas na Google News