Zmiana władzy na szczytach brytyjskiej polityki. Andy Burnham został 59. premierem Wielkiej Brytanii i po rozmowie z królem Karolem III otrzymał zgodę na utworzenie nowego rządu. Wieloletni polityk Partii Pracy zapowiada „największe zmiany od czterdziestu lat” i chce przywrócić Brytyjczykom wiarę, ż
Spis treści
Zmiana władzy na szczytach brytyjskiej polityki. Andy Burnham został 59. premierem Wielkiej Brytanii i po rozmowie z królem Karolem III otrzymał zgodę na utworzenie nowego rządu. Wieloletni polityk Partii Pracy zapowiada „największe zmiany od czterdziestu lat” i chce przywrócić Brytyjczykom wiarę, że polityka może przynosić realne efekty.
Andy Burnham oficjalnie przejął urząd premiera Wielkiej Brytanii po krótkim spotkaniu z królem Karolem III w Pałacu Buckingham. Zgodnie z brytyjską tradycją monarcha powierzył mu misję utworzenia rządu po tym, jak Partia Pracy wybrała go na swojego nowego lidera.
Po opuszczeniu pałacu Burnham udał się na Downing Street, gdzie wygłosił pierwsze przemówienie jako szef rządu. Wbrew dotychczasowej tradycji nie stanął jednak za podium ustawionym przed słynnymi drzwiami numer 10 – przemawiał bezpośrednio z ulicy, podkreślając symboliczny początek nowego etapu dla kraju.
– Wróciłem właśnie z pałacu, gdzie przyjąłem zaproszenie Jego Królewskiej Mości do stworzenia rządu – powiedział nowy premier.
Burnham przyznał, że obejmuje urząd w szczególnym momencie. Zwrócił uwagę, że od referendum brexitowego w 2016 roku Wielka Brytania miała już siedmiu premierów. Jego zdaniem jednym z najważniejszych zadań nowego rządu będzie odbudowanie stabilności i przekonanie obywateli, że polityka znów może skutecznie odpowiadać na ich problemy.
– Brytania musi pokazać światu, że możemy odzyskać stabilność – podkreślił.
Polityk z północy Anglii, który dwukrotnie próbował zostać liderem Partii Pracy
Andy Burnham urodził się w Aintree niedaleko Liverpoolu. Jego polityczna kariera trwa od ponad dwóch dekad. W latach 2001–2017 był posłem reprezentującym okręg Leigh na północy Anglii.
W czasie rządów Gordona Browna pełnił funkcje ministra kultury, a później ministra zdrowia. Po przegranych przez Partię Pracy wyborach w 2010 roku znalazł się w gabinecie cieni Eda Milibanda, gdzie odpowiadał między innymi za kwestie zdrowia i edukacji.
Choć od lat należał do najważniejszych postaci brytyjskiej lewicy, droga do przywództwa w partii nie była dla niego prosta. O stanowisko lidera Partii Pracy ubiegał się już dwukrotnie – w 2010 i 2015 roku. Za pierwszym razem przegrał z Edem Milibandem, a pięć lat później z Jeremym Corbynem.
Przełom nastąpił podczas jego wieloletniej pracy samorządowej. Od 2017 roku do czerwca 2026 roku był burmistrzem aglomeracji Manchesteru, gdzie zbudował silną pozycję jako polityk blisko związany z lokalnymi problemami mieszkańców.
Koniec krótkiej ery Keira Starmera
Zmiana na stanowisku premiera oznacza koniec rządów Keira Starmera, który objął urząd 5 lipca 2024 roku jako pierwszy polityk lewicy na tym stanowisku od 2010 roku.
Starmer zapowiedział odejście po okresie spadku poparcia w sondażach oraz rosnącym niezadowoleniu części własnego ugrupowania. W swoim pożegnalnym wystąpieniu na Downing Street przekonywał jednak, że po dwóch latach jego rządów Wielka Brytania jest silniejsza i bardziej sprawiedliwa.
Jego następca przejmuje władzę w czasie dużych oczekiwań społecznych. Brytyjczycy mierzą się między innymi z problemami gospodarczymi, presją na system ochrony zdrowia oraz pytaniami o przyszłą rolę kraju na arenie międzynarodowej.
„Największe zmiany od czterdziestu lat”
Andy Burnham zapowiedział, że jego rząd będzie dążył do głębokich reform. Nowy premier mówił o konieczności przeprowadzenia największych zmian od czterech dekad – zarówno w polityce, jak i gospodarce.
Przed nim jednak trudne zadanie. Musi nie tylko przekonać wyborców do swojej wizji, ale także odbudować zaufanie do instytucji publicznych po latach politycznych turbulencji.
Burnham rozpocznie teraz formowanie gabinetu. Przez cały dzień po objęciu urzędu ma ogłaszać nazwiska nowych ministrów.
Czy nowemu premierowi uda się zakończyć okres politycznej niestabilności i rozpocząć nowy etap dla Wielkiej Brytanii? Pierwsze decyzje jego rządu pokażą, czy zapowiadana zmiana rzeczywiście stanie się początkiem nowej ery na Downing Street.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)