Fot. B. Świerkowska-Chromy O nielegalnym wchodzeniu na pas drogi granicznej przez turystów i naborze do Straży Granicznej mówiła w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn podpułkownik Mirosława Aleksandrowicz, rzecznik Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej. Nielegalne wchodzenie na pas drogi granicznej wciąż jest sporym problemem na granicy z obwodem królewieckim. Najczęściej robią to turyści, którzy chcą sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie z Rosją w tle. Tak mówiła w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn ppłk Mirosława Aleksandrowicz , rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej. Nie tylko polscy turyści, ale także ci z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Belgii, Anglii i Czech wchodzą na pas drogi granicznej – chyba z ciekawości, patrząc na tablice informacyjne i oznaczenia „Granica państwa – przekraczanie zabronione”, „Pas drogi granicznej – przejście zabronione”. Chcą zobaczyć z bliska granicę polsko-rosyjską, barierę elektroniczną oraz barierę z drutu ostrzowego, która znajduje się na całym odcinku granicy z Rosją. Robią sobie jeszcze pamiątkowe zdjęcie na tle Rosji – wyjaśniła. Takie zdjęcie sporo kosztuje. Za samo wejście na pas drogi granicznej turysta może zapłacić do 500 zł mandatu. Za fotografowanie strony sąsiedniej i siebie na tym tle również grozi do 500 zł mandatu – dodała Aleksandrowicz. Konsekwencje sforsowania zapory z drutu ostrzowego i podejścia do rosyjskiego słupa granicznego mogą być o wiele poważniejsze, bo jest to już nielegalne przekroczenie granicy. – Gdyby taką osobę zatrzymali Rosjanie, to nie wróciłaby szybko do Polski – ostrzegała funkcjonariuszka. Nabór do Straży Granicznej Coraz więcej osób chce pracować na granicy. Dlatego Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej zwiększył tegoroczną pulę przyjęć do służby ze 120 do 150 osób. Rzeczniczka oddziału podała, że w tym roku podania złożyło już około 400 osób. Teraz nie ma ograniczeń wiekowych, trzeba mieć tylko ukończone 18 lat. Oczywiście do Straży Granicznej może dostać się osoba niekarana za przestępstwo, która posiada obywatelstwo polskie, ma nieposzlakowaną opinię i korzysta z pełni praw publicznych – powiedziała. Aby zostać przyjętym, trzeba także przejść skomplikowaną procedurę kwalifikacyjną, m.in. badania wariografem. Kandydaci do służby w wieku do 26 lat skierowani na szkolenie dostają wynagrodzenie w wysokości 6600 złotych, a potem, już w stałej służbie, ponad 7500 zł. Do tego dochodzą różne dodatki, m.in. mieszkaniowy i graniczny, ale nie wszyscy muszą ochraniać pas graniczny. Nie musi być tak, że od razu pójdzie się z bronią chronić granicy na tzw. odcinku zielonym. Można trafić na przejście graniczne, być kontrolerem i odprawiać podróżnych w obu kierunkach, na przykład na lotnisku w Szymanach. Można zajmować się kontrolą legalności pobytu cudzoziemców czy kontrolą legalności zatrudnienia. Poszukujemy też kandydatów na funkcjonariuszy zabezpieczenia działań – to ci, którzy zatrzymują osoby niebezpieczne – dodała Aleksandrowicz. Młody funkcjonariusz przyjęty do służby może trafić do pracy w jednej z 11 placówek Straży Granicznej w regionie. Posłuchaj rozmowy Wojciecha Chromego Poranne Pytania
Autor: W. Chromy Redakcja: M. Rutynowski The post Więcej etatów w Straży Granicznej i kosztowne pamiątki z wakacji na granicy appeared first on Radio Olsztyn .