RAK
    Utknęli na środku jeziora. Słońce stawało się coraz większym zagrożeniem

    Utknęli na środku jeziora. Słońce stawało się coraz większym zagrożeniem

    2499 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Awaria na środku jeziora, palące słońce i brak możliwości samodzielnego powrotu na ląd. W takiej sytuacji znaleźli się dwaj mężczyźni wypoczywający na Jeziorze Ukiel. Ich problemy zauważyli patrolujący akwen policjanci. Interwencja przyszła w odpowiednim momencie. Z pontonu zaczęli rozpaczliwie mach

    Spis treści

    Awaria na środku jeziora, palące słońce i brak możliwości samodzielnego powrotu na ląd. W takiej sytuacji znaleźli się dwaj mężczyźni wypoczywający na Jeziorze Ukiel. Ich problemy zauważyli patrolujący akwen policjanci. Interwencja przyszła w odpowiednim momencie.

    Z pontonu zaczęli rozpaczliwie machać rękami

    Podczas wypoczynku nad wodą czasami wystarczy jedna nieprzewidziana sytuacja, by spokojny dzień zamienił się w walkę o bezpieczny powrót na brzeg. Przekonali się o tym 71-latek i 19-latek, którzy w czwartek, 16 lipca, znaleźli się na środku Jeziora Ukiel.

    W pewnym momencie silnik ich pontonu przestał działać. Mężczyźni zostali na wodzie bez możliwości dalszego płynięcia. Próbowali więc zwrócić uwagę znajdujących się w pobliżu osób, machając rękami i wzywając pomoc.

    Ich zachowanie dostrzegli policyjni wodniacy patrolujący jezioro. Funkcjonariusze zmienili kurs i podpłynęli do pontonu, by sprawdzić, co się wydarzyło. Wtedy poznali powód niepokojących sygnałów wysyłanych przez mężczyzn.

    Awaria była tylko częścią problemu

    Uszkodzony silnik oznaczał, że 71-latek i 19-latek nie byli w stanie samodzielnie i bezpiecznie dostać się na brzeg. Dodatkowym zagrożeniem były warunki pogodowe. Mężczyźni znajdowali się na otwartej wodzie, wystawieni na działanie intensywnego słońca.

    W takich warunkach sytuacja może pogarszać się bardzo szybko. Długotrwałe przebywanie w pełnym słońcu zwiększa ryzyko odwodnienia i przegrzania organizmu, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do udaru cieplnego.

    Policjanci zdecydowali, że mężczyźni nie powinni dłużej pozostawać na pontonie. Obaj zostali zabrani na pokład policyjnej łodzi i przetransportowani w bezpieczne miejsce. Funkcjonariusze nie pozostawili również uszkodzonej jednostki na wodzie – ponton został odholowany do portu.

    Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie

    Cała historia miała szczęśliwy finał, jednak mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Awaria sprzętu na lądzie najczęściej oznacza niedogodność i zmianę planów. Na środku jeziora może natomiast stać się początkiem znacznie poważniejszych problemów.

    Właśnie dlatego w sezonie letnim akweny patrolują policyjni wodniacy. Funkcjonariusze reagują na niebezpieczne sytuacje, pomagają osobom znajdującym się w tarapatach i uczestniczą w akcjach ratowniczych. Kontrolują również zachowanie wypoczywających i przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

    – Dzięki czujności i szybkiej reakcji policjantów cała historia zakończyła się jedynie na strachu. Przypominamy, że woda to żywioł, który nie wybacza błędów. Pamiętajmy o rozsądnym i odpowiedzialnym zachowaniu w czasie odpoczynku nad wodą oraz uprawiania sportów wodnych – apelują funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

    Przed wypłynięciem warto więc upewnić się, że sprzęt jest sprawny, a warunki pozwalają na bezpieczny pobyt na wodzie. W czasie upałów nie można zapominać również o wodzie do picia i ochronie przed słońcem. Jak pokazuje sytuacja z Jeziora Ukiel, czasami nawet zwykła awaria może sprawić, że konieczna będzie pomoc służb.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era