Silny wiatr, wysokie fale i niebezpieczne prądy sprawiły, że na znacznej części polskiego wybrzeża wprowadzono zakaz wchodzenia do morza. W środę czerwone flagi pojawiły się na ponad 120 kąpieliskach nad Bałtykiem. Ratownicy apelują o ostrożność i bezwzględne przestrzeganie zakazów.
Osoby wypoczywające nad Bałtykiem muszą liczyć się z poważnymi ograniczeniami. Na ponad 120 kąpieliskach wzdłuż polskiego wybrzeża obowiązuje zakaz kąpieli. Powodem są trudne warunki pogodowe, które stwarzają zagrożenie dla osób wchodzących do wody.
Najwięcej zamkniętych kąpielisk znajduje się w województwie zachodniopomorskim. Z danych opublikowanych w Serwisie Kąpieliskowym Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że zakaz obowiązuje tam na około 80 plażach nad otwartym morzem.
Czerwone flagi wywieszono m.in. w Międzywodziu, Dziwnowie, Trzęsaczu, Rewalu, Mrzeżynie, Kołobrzegu, Mielnie, Dąbkach oraz Darłówku. Powodem są wysokie fale, silny wiatr oraz niebezpieczne prądy wsteczne.
Podobna sytuacja panuje w województwie pomorskim, gdzie zakaz kąpieli objął około 40 kąpielisk, w tym plaże na Półwyspie Helskim oraz nad Bałtykiem.
Choć na części plaż, m.in. nad Mierzeją Wiślaną, w Trójmieście czy nad Zatoką Gdańską, wywieszono białe flagi, pogoda nie zachęca do wypoczynku. Wybrzeże spowija zachmurzenie, wieje silny wiatr, a temperatura powietrza utrzymuje się na poziomie około 18 stopni Celsjusza. Plaże pozostają niemal puste.
Ratownicy przypominają, że sytuacja na morzu może zmieniać się bardzo dynamicznie. Przed wejściem do wody warto sprawdzić oznaczenia na kąpielisku i bezwzględnie stosować się do poleceń służb. Aktualne informacje o statusie kąpielisk są publikowane na bieżąco w Serwisie Kąpieliskowym Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)