
Okres letni to czas, kiedy elbląscy strażnicy miejscy mierzą się z prawdziwą lawiną zgłoszeń dotyczących rzekomo porzuconych młodych ptaków. Jak pokazują statystyki, od początku czerwca do chwili obecnej formacja odnotowała już 75 interwencji związanych ze zwierzętami, z czego aż 57 dotyczyło właśni
Okres letni to czas, kiedy elbląscy strażnicy miejscy mierzą się z prawdziwą lawiną zgłoszeń dotyczących rzekomo porzuconych młodych ptaków. Jak pokazują statystyki, od początku czerwca do chwili obecnej formacja odnotowała już 75 interwencji związanych ze zwierzętami, z czego aż 57 dotyczyło właśnie ptaków. Służby mundurowe alarmują jednak, że w zdecydowanej większości przypadków ludzka ingerencja była zupełnie niepotrzebna, a zabieranie maluchów z ich naturalnego otoczenia przynosi im więcej szkody niż pożytku.
Zgłoszenia mieszkańców wynikają najczęściej z niewiedzy i mylenia pisklęcia z tzw. podlotem. Podlot to młody ptak, który opuścił już gniazdo, ale nie potrafi jeszcze sprawnie latać, przez co może sprawiać wrażenie bezradnego, zagubionego czy wręcz skazanego na śmierć. W rzeczywistości jest to jednak całkowicie naturalny etap w jego rozwoju, a dorośli rodzice niemal zawsze znajdują się w pobliżu – czuwają nad nim, regularnie go karmią i uczą samodzielnego życia. Zabierając takiego ptaka do domu czy weterynarza, nieświadomie odbieramy mu szansę na prawidłowe wychowanie przez dorosłe osobniki.
Strażnicy podkreślają, że ludzka pomoc jest uzasadniona tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy ptak jest ranny, widoczne są złamania lub krew, bądź gdy zwierzę nie reaguje na żadne bodźce. Interweniować należy również wtedy, gdy młodemu ptakowi grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo, na przykład gdy siedzi na ruchliwej jezdni, chodniku lub w pobliżu drapieżnika. W takim przypadku nie wolno go jednak zabierać, a jedynie przenieść na najbliższy bezpieczny krzak lub gałąź, gdzie rodzice bez problemu go odnajdą. Pomoc człowieka jest niezbędna także dla ptaków całkowicie nielotnych z ziemi, takich jak jerzyki, oraz dla bardzo małych, nieopierzonych piskląt, które wypadły z gniazda zbyt wcześnie.
Trwający od 1 marca do 15 października okres lęgowy to czas, w którym powinniśmy szczególnie szanować dziką naturę. Zamiast działać pod wpływem impulsu i fałszywie pojętej litości, strażnicy apelują o mądrą pomoc i pozwolenie przyrodzie na działanie według jej własnych, sprawdzonych mechanizmów.
Źródło: Elblag24.pl