RAK
    Rozmowy Nawrocki vs Zełenski na szczycie NATO

    Rozmowy Nawrocki vs Zełenski na szczycie NATO

    533 odsłon
    Rozmowy Nawrocki vs Zełenski na szczycie NATO

    Na szczycie NATO doszło do rozmów prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego. To bardzo dobrze, aczkolwiek nic te rozmowy nie dały oprócz nazwania Rosji wspólnym wrogiem, co jest oczywiste. Niestety minister Sikorski wypowiedział się o całej sprawie infantylnie.

    Rozmowa prezydentów Polski i Ukrainy była jednym z ważniejszych spotkań Karola Nawrockiego podczas szczytu NATO w Ankarze. Po zakończeniu spotkania polski przywódca przekazał, że mimo napięć w ostatnim czasie oba kraje nadal utrzymują kanał dialogu i szukają możliwości współpracy.

    – To dobry zwyczaj i niezbędne w relacjach między sąsiadami, żeby utrzymywać kanały dialogu, kanały informacyjne – powiedział Nawrocki, podsumowując rozmowę z Wołodymyrem Zełenskim.

    Prezydent zaznaczył, że najważniejszym punktem, który łączy Warszawę i Kijów, pozostaje kwestia bezpieczeństwa. Jak podkreślił, zarówno Polska, jak i Ukraina postrzegają Rosję jako główne zagrożenie.

    – W tym samym kierunku patrzymy, jeśli chodzi o zagrożenia dla naszej niepodległości. To się nie zmienia – mówił Nawrocki.

    Nie zabrakło jednak trudnych tematów dotyczących historii. Prezydent przyznał, że podczas spotkania nie udało się rozwiązać wszystkich sporów związanych z przeszłością.

    – Nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać – zaznaczył.

    Nawrocki podkreślił, że dla strony polskiej szczególne znaczenie mają kwestie związane z działalnością Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz pamięcią o ofiarach zbrodni wołyńskiej. Jak stwierdził, sprawy te pozostają dla wielu Polaków niezwykle ważne i wymagają – jego zdaniem – zrozumienia ze strony Ukrainy.

    – Kwestie UPA, symboli UPA są nienegocjowalne – powiedział prezydent.

    Dodał jednocześnie, że podczas rozmowy omawiano również przyszłość relacji polsko-ukraińskich oraz sposób dalszej współpracy obu państw. Jego zdaniem wspólna świadomość zagrożenia ze strony Rosji jest elementem, który nadal zbliża Warszawę i Kijów.

    W środę wieczorem szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSZ Radosław Sikorski po powrocie do kraju podsumowali dwudniowy szczyt Sojuszu w Ankarze. Według szefa MSZ, jego wyniki są „powyżej oczekiwań”.

    • Szkoda, że nie możemy mówić o tym, co było na zamkniętych sekcjach, ale chcę, by państwo nam zaufali, że to była naprawdę dobra, sojusznicza rozmowa i w spokojniejszej atmosferze niż niektóre wypowiedzi publiczne - ocenił Sikorski.

    Jak dodał, polska delegacja w Ankarze „mówiła jednym głosem”. - Różnie z tym w przeszłości bywało, tym razem prezydent (Karol Nawrocki) potraktował stanowisko rządu poważnie, i Polska mówiła zgodnie ze swoimi strategicznymi interesami. Między innymi dzięki temu nasz głos był prominentny i słyszalny - powiedział szef MSZ.

    • Polska dyplomacja osiągnęła to, że w dwóch formatach, zarówno spotkania sojuszniczego jak i dokumentów podkreśliliśmy wagę formatu E5, a więc grupę państw, która reprezentuje wszystkie regiony Europy; bardzo ważne jest, by Zachód Europy nie próbował decydować za Europą Wschodnią czy Południe - dodał Sikorski.

    Szczyt NATO w Ankarze był dla Karola Nawrockiego także okazją do rozmów z innymi światowymi liderami. Polski prezydent poinformował m.in. o spotkaniach z premierem Kanady Markiem Carneyem, prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem oraz krótkiej rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era