RAK
    Rosyjskie samoloty znów nad Bałtykiem. Polskie myśliwce poderwane do akcji

    Rosyjskie samoloty znów nad Bałtykiem. Polskie myśliwce poderwane do akcji

    2073 odsłon
    Rosyjskie samoloty znów nad Bałtykiem. Polskie myśliwce poderwane do akcji

    Rosyjskie lotnictwo po raz kolejny sprawdziło reakcję systemów obrony powietrznej w regionie Bałtyku. Polskie myśliwce z Malborka przechwyciły dwa rosyjskie Su-30, a chwilę później także samolot rozpoznawczy Ił-20. Jak przekazał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wszystkie operacje przebiegły bez naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

    Rosyjskie maszyny ponownie pojawiły się w rejonie Bałtyku, zmuszając polskie lotnictwo do reakcji. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że para dyżurna polskich myśliwców z bazy w Malborku została poderwana w związku z aktywnością rosyjskich samolotów wojskowych.

    „Rosjanie znowu testują możliwości naszych systemów OP” – napisał szef MON w mediach społecznościowych. Jak przekazał, polskie myśliwce przechwyciły dwa rosyjskie samoloty bojowe Su-30 znajdujące się nad Bałtykiem.

    Na tym jednak działania polskich pilotów się nie zakończyły. Po wykonaniu pierwszego zadania zostali skierowani do kolejnej operacji – przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20, który znajdował się około 30 kilometrów na północ od Jastrzębiej Góry.

    Po zakończeniu polskiej eskorty rosyjska maszyna została przejęta przez szwedzkie samoloty. Według informacji przekazanych przez ministra obrony, w żadnym z przypadków nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

    To kolejny w ostatnich dniach przypadek aktywności rosyjskiego lotnictwa w pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej. Do podobnych zdarzeń doszło we wtorek i środę. W środę polskie lotnictwo przechwyciło nad Bałtykiem parę rosyjskich myśliwców Su-30 należących do lotnictwa z obwodu królewieckiego. Dzień wcześniej polskie maszyny eskortowały rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 znajdujący się na północ od Ustki.

    Władze wojskowe podkreślają, że tego typu działania są elementem stałego monitorowania sytuacji w przestrzeni powietrznej i sprawdzania gotowości systemów obrony. Państwa NATO regularnie prowadzą misje patrolowe nad Bałtykiem, szczególnie w związku ze zwiększoną aktywnością rosyjskich sił powietrznych w regionie.

    Polskie Siły Powietrzne utrzymują w gotowości pary dyżurne, które w razie wykrycia potencjalnego zagrożenia mogą zostać natychmiast skierowane do identyfikacji i eskortowania obcych statków powietrznych.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?