RAK
    Prawnicy zamordowanej aktywistki z Reszla: Prokuratura utrudnia nam dostęp do akt sprawy

    Prawnicy zamordowanej aktywistki z Reszla: Prokuratura utrudnia nam dostęp do akt sprawy

    3518 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Prawnicy działający w imieniu rodziny Moniki Silvy Koniuszek, polskiej aktywistki zamordowanej w Ekwadorze, poinformowali w piątek (17 lipca), że miejscowa prokuratura utrudnia im dostęp do dokumentacji prowadzonego śledztwa. W przesłanym m.in. do PAP komunikacie ocenili, że takie działania naruszają prawa zarówno ofiary, jak i jej bliskich.

    W oświadczeniu zaznaczono, że Ekwadorskie Centrum Promocji i Działań na rzecz Kobiet (CEPAM Guayaquil) oraz Stały Komitet Obrony Praw Człowieka (CDH) posiadają pełnomocnictwo udzielone przez rodzinę. Dokument ten znajduje się w aktach sprawy i jest – jak podkreślono – „doskonale znane prowadzącemu ją prokuratorowi”.

    „Mimo to wielokrotnie utrudniano nam pełny i terminowy dostęp do akt śledztwa” – napisały w komunikacie CEPAM i CDH. Organizacje wskazały m.in. na brak wysyłania zawiadomień na adresy e-mail podane w pełnomocnictwie, odmowę lub opóźnianie przekazywania pełnych kopii dokumentów oraz ograniczanie dostępu do akt prawnikom upoważnionym przez rodzinę.

    Jak poinformowano, w piątek prokuratura w Manglaralto prowadząca postępowanie ponownie odmówiła przedstawicielom CDH i CEPAM Guayaquil wglądu do akt. „Działanie to stanowi poważne naruszenie praw ofiary i jej rodziny” – podkreślono w komunikacie.

    Rzeczniczka CEPAM Nadya Donoso wyjaśniła w rozmowie z PAP, że dokumenty, do których dostęp jest ograniczany, obejmują całość materiałów zgromadzonych w toku śledztwa. – Mogą to być wyniki badań związanych z autopsją, informacje o zeznaniach złożonych przez świadków i osobach wezwanych na przesłuchania. Wszystko to, co dotyczy trwającego postępowania przygotowawczego – dodała.

    „Domagamy się traktowania tej sprawy z szacunkiem, rzetelnością i przejrzystością, odpowiadającą jej wadze i statusowi Moniki Koniuszek jako obrończyni praw człowieka. Prokuratura ma obowiązek zagwarantować rzeczywisty dostęp rodziny i jej przedstawicieli prawnych do akt, bez utrudnień administracyjnych i arbitralnych ograniczeń” – napisano w oświadczeniu.

    Monika Silva Koniuszek mieszkała w Ekwadorze od ponad dekady i kierowała fundacją La Integridad. Zajmowała się nagłaśnianiem spraw dotyczących m.in. domniemanej korupcji urzędników oraz nieprawidłowości związanych z obrotem gruntami, które media łączyły z wpływowymi przedstawicielami świata polityki i biznesu. Od dłuższego czasu informowała, że otrzymuje groźby i obawia się o własne bezpieczeństwo.

    8 czerwca aktywistkę znaleziono martwą w jej mieszkaniu w Montanicie, niedaleko Manglaralto, w nadmorskiej prowincji Santa Elena. Okoliczności jej śmierci badają zarówno organy ścigania w Ekwadorze, jak i w Polsce. Ekwadorskie postępowanie przygotowawcze pozostaje niejawne, a śledczy nie przekazują szczegółowych informacji dotyczących sprawy.

    Dzień po ujawnieniu śmierci Silvy minister spraw wewnętrznych Ekwadoru John Reimberg publicznie zasugerował, że mogło dojść do samobójstwa. Wnioski z sekcji zwłok wykluczyły jednak taki scenariusz i wskazały na zabójstwo. O ustaleniach tych informowali w czerwcu przedstawiciele CDH. Z kolei 7 lipca Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, po otrzymaniu drogą dyplomatyczną wstępnego raportu z autopsji, potwierdziła, że śmierć Moniki Silvy była skutkiem celowego działania osób trzecich.

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era