RAK
    Potężny cios dla Zełenskiego. Parlament Europejski wydał jednoznaczny werdykt

    Potężny cios dla Zełenskiego. Parlament Europejski wydał jednoznaczny werdykt

    2102 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    To jedno z najmocniejszych stanowisk unijnych instytucji wobec działań Wołodymyra Zełenskiego od początku rosyjskiej inwazji. Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął poprawkę do rezolucji dotyczącej procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej, w której ostro skrytykował decy

    Spis treści

    To jedno z najmocniejszych stanowisk unijnych instytucji wobec działań Wołodymyra Zełenskiego od początku rosyjskiej inwazji. Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął poprawkę do rezolucji dotyczącej procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej, w której ostro skrytykował decyzję o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.

    Europosłowie uznali, że taki krok nie tylko pozostaje w sprzeczności z wartościami, na których opiera się Unia Europejska, ale również niepotrzebnie zaostrza napięcia z państwami wspierającymi Ukrainę – przede wszystkim z Polską. Dla Kijowa, zabiegającego o członkostwo we Wspólnocie, to wyraźny sygnał, że kwestie historyczne nadal pozostają jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach z europejskimi partnerami.

    Poprawkę poparło aż 592 europosłów. Przeciw zagłosowało 42, a 11 wstrzymało się od głosu.

    Parlament Europejski wystawił Zełenskiemu jednoznaczną ocenę

    Rezolucja przyjęta 8 lipca 2026 roku miała dotyczyć przede wszystkim postępów Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Ostatecznie jednak jednym z najgłośniejszych elementów dokumentu okazała się poprawka odnosząca się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA”.

    Autorzy poprawki, zgłoszonej przez Europejską Partię Ludową, nie pozostawili wątpliwości co do swojej oceny. W dokumencie wskazano, że był to gest niepotrzebny, pozbawiony politycznego uzasadnienia i prowadzący do eskalacji napięć. Europarlament podkreślił również, że takie działania podważają zaufanie między sąsiadami i utrudniają budowanie dobrych relacji, szczególnie pomiędzy Polską a Ukrainą.

    Podczas debaty głos zabrał niemiecki europoseł Michael Gahler, który ocenił decyzję władz w Kijowie jako poważny błąd polityczny.

    – Uważam to za błąd polityczny, ponieważ rani uczucia obywateli polskich i potomków innych ofiar.

    Tak jednoznaczna krytyka ze strony Parlamentu Europejskiego jest dla ukraińskich władz wyjątkowo niekomfortowa. Do tej pory unijne instytucje koncentrowały się przede wszystkim na podkreślaniu solidarności z Ukrainą wobec rosyjskiej agresji. Tym razem zdecydowano się jednak wyraźnie oddzielić wsparcie dla walczącego państwa od oceny decyzji dotyczących polityki historycznej.

    Wołyń pozostaje otwartą raną w relacjach Polski i Ukrainy

    Źródłem kontrowersji pozostaje działalność Ukraińskiej Powstańczej Armii, która dla Polaków jest przede wszystkim symbolem zbrodni dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Historycy szacują, że w wyniku masowych mordów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej życie straciło około 100 tysięcy Polaków. Wśród ofiar dominowali bezbronni cywile – kobiety, dzieci i osoby starsze. Ginęli również Żydzi, Czesi oraz Ukraińcy pomagający swoim polskim sąsiadom.

    Właśnie ten historyczny kontekst został podkreślony przez Parlament Europejski. Europosłowie wyrazili ubolewanie, że decyzja władz w Kijowie została podjęta mimo wyjątkowej wrażliwości tej kwestii oraz pomimo ogromnego wsparcia, jakiego Polska udziela Ukrainie od początku pełnoskalowej wojny z Rosją.

    Podobne stanowisko podczas debaty zaprezentował Andrzej Halicki.

    – Nie można w ramach Wspólnoty gloryfikować tych, którzy opierali swoją aktywność na walce z mniejszościami, również na działaniach o charakterze ludobójczym.

    Dyskusja pokazała, że pamięć historyczna pozostaje jednym z tematów, w których europejscy politycy oczekują od Ukrainy większej wrażliwości. Dla wielu europosłów była to nie tyle ocena bieżącej polityki wojennej Kijowa, ile sygnał, że proces integracji z Unią Europejską oznacza również konieczność uwzględniania wspólnej odpowiedzialności za pamięć o ofiarach historii.

    Miażdżące głosowanie i kolejny sygnał pogarszających się relacji

    Skala poparcia dla poprawki nie pozostawia większych wątpliwości. Za jej przyjęciem opowiedziało się 592 europosłów, przeciw było zaledwie 42, a 11 wstrzymało się od głosu. Tak wyraźna przewaga zwolenników krytycznego stanowiska pokazuje, że w tej sprawie w Parlamencie Europejskim zbudowała się szeroka ponadpartyjna większość.

    Debacie towarzyszyły bardzo duże emocje. Nie brakowało ostrych wystąpień, szczególnie ze strony części polskich eurodeputowanych. Ewa Zajączkowska-Hernik w swoim przemówieniu zdecydowanie skrytykowała kierunek polityki historycznej prowadzonej przez ukraińskie władze, używając wyjątkowo mocnych słów pod adresem Kijowa.

    Głosowanie w Strasburgu wpisuje się również w szerszy kontekst coraz trudniejszych relacji polsko-ukraińskich. W ostatnich miesiącach kwestie historyczne coraz częściej stają się przedmiotem sporów dyplomatycznych, mimo że Polska pozostaje jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy w zakresie pomocy wojskowej, humanitarnej i politycznej.

    Na ten obraz nakładają się także wcześniejsze wydarzenia. W czerwcu 2026 roku Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Teraz do tamtej decyzji dołącza stanowisko Parlamentu Europejskiego, które dla prezydenta Ukrainy stanowi kolejny poważny problem wizerunkowy na arenie międzynarodowej.

    Choć wsparcie Unii Europejskiej dla Ukrainy pozostaje niezmienne, głosowanie pokazało, że europejscy politycy są gotowi zdecydowanie reagować wtedy, gdy – ich zdaniem – działania władz w Kijowie stoją w sprzeczności z wartościami Wspólnoty lub utrudniają pojednanie z najbliższymi partnerami.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era