RAK
    PiS chce zablokować drogę Ukrainy do UE. Jest projekt uchwały

    PiS chce zablokować drogę Ukrainy do UE. Jest projekt uchwały

    1649 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Projekt uchwały trafi do Sejmu Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie projektu uchwały, w której wezwie rząd do sprzeciwienia się dalszym etapom procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej. Inicjatywę ogłosił wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofi

    Spis treści

    Projekt uchwały trafi do Sejmu

    Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało złożenie projektu uchwały, w której wezwie rząd do sprzeciwienia się dalszym etapom procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej. Inicjatywę ogłosił wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.

    Politycy PiS chcą, aby projekt został rozpatrzony już podczas najbliższego posiedzenia Sejmu. Według zapowiedzi uchwała ma zobowiązać Radę Ministrów do wyrażania sprzeciwu wobec kolejnych etapów integracji Ukrainy z Unią Europejską do czasu spełnienia określonych warunków.

    Powodem jest gloryfikacja UPA

    Przemysław Czarnek argumentował, że bezpośrednim impulsem do przygotowania projektu była decyzja władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”. Zdaniem PiS jest to przykład gloryfikowania organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności polskiej podczas II wojny światowej.

    Polityk podkreślił, że państwo odwołujące się do takich symboli nie powinno być przyjmowane do struktur Unii Europejskiej. W jego ocenie Ukraina powinna jednoznacznie odciąć się od kultu osób odpowiedzialnych za zbrodnię wołyńską i podjąć działania na rzecz pełnego rozliczenia tej części swojej historii.

    „Banderyzm albo Unia Europejska”

    Czarnek stwierdził, że Ukraina musi dokonać wyboru między – jak mówił – kontynuowaniem polityki gloryfikacji UPA a dalszą drogą do członkostwa w Unii Europejskiej. Według niego oba kierunki są ze sobą nie do pogodzenia.

    Podobne stanowisko zaprezentował prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas uroczystości w Chełmie. Oświadczył, że Ukraina „nie może wejść do Unii Europejskiej z bagażem banderyzmu” i zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie sprzeciwiało się jej akcesji, jeśli nie dojdzie do zmiany podejścia do kwestii historycznych.

    Rząd odpowiada: stanowisko Polski jest znane

    Do propozycji PiS odniósł się wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że rząd nie potrzebuje uchwały Sejmu, aby prezentować swoje stanowisko wobec Ukrainy.

    Szef MON zaznaczył, że Polska od dawna podnosi kwestie dotyczące ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej i pamięci historycznej w rozmowach z władzami Ukrainy. Dodał jednak, że sprawy historyczne oraz proces integracji europejskiej są przedmiotem działań prowadzonych przez rząd i nie wymagają dodatkowych wezwań ze strony opozycji.

    Akcesja Ukrainy do UE to długi proces

    Proces przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej rozpoczął się po uzyskaniu przez ten kraj statusu państwa kandydującego. Przed pełnym członkostwem konieczne jest zakończenie wieloletnich negocjacji oraz uzyskanie jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich UE.

    Oznacza to, że każde państwo Unii – w tym Polska – ma możliwość wyrażenia sprzeciwu na końcowym etapie procedury. Właśnie dlatego stanowisko polskich władz w tej sprawie może mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu negocjacji.

    Historyczny spór ponownie wpływa na relacje

    Zapowiedź projektu uchwały pokazuje, że kwestia zbrodni wołyńskiej i pamięci historycznej ponownie stała się jednym z najważniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Choć Polska od początku wojny wspiera Ukrainę politycznie i militarnie, coraz częściej pojawiają się głosy domagające się uzależnienia dalszego poparcia dla integracji europejskiej od rozwiązania sporów dotyczących historii oraz pełnego upamiętnienia ofiar zbrodni UPA.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?