RAK
    Nawrocki postawił sprawę jasno. Kulisy rozmowy z Zełenskim ujawnione

    Nawrocki postawił sprawę jasno. Kulisy rozmowy z Zełenskim ujawnione

    3337 odsłon
    Nawrocki postawił sprawę jasno. Kulisy rozmowy z Zełenskim ujawnione

    Rozmowa Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim w Ankarze w dużej mierze dotyczyła historii i trudnych kwestii w relacjach polsko-ukraińskich – przekazał Marcin Przydacz. W rozmowie dla RMF FM szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta ujawnił, że podczas spotkania prezydent Polski przedstawił ukraińskiemu przywódcy fakty dotyczące UPA i wyjaśnił, dlaczego temat ten wywołuje w Polsce tak silne emocje.

    Jak czytamy na RMF24, spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu NATO w Ankarze miało być przede wszystkim rozmową o relacjach dwustronnych Polski i Ukrainy. Kulisy spotkania przedstawił w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.

    Według niego rozmowa trwała około godziny i koncentrowała się głównie na kwestiach historycznych, w szczególności na stosunku Ukrainy do dziedzictwa Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

    – Przez tę godzinę zostały przedstawione fakty natury historycznej i to, dlaczego polska opinia publiczna jest oburzona – mówił Przydacz w rozmowie z RMF FM.

    Jak relacjonował, Wołodymyr Zełenski miał nie znać części przedstawianych argumentów i miał poznać je podczas rozmowy z polskim prezydentem, który jest doktorem historii.

    „Sprawa UPA jest dla Polski nie do negocjacji”

    Przydacz podkreślił, że w Polsce temat UPA jest odbierany zupełnie inaczej niż na Ukrainie. Jego zdaniem ukraińska opinia publiczna często otrzymuje uproszczony obraz tej organizacji, przedstawiający ją przede wszystkim jako ruch walczący z sowiecką dominacją.

    – W Ukrainie jest zafałszowany obraz UPA. Przedstawia im się, że byli bohaterami walki ze Związkiem Sowieckim – mówił przedstawiciel Kancelarii Prezydenta.

    Jak zaznaczył, Karol Nawrocki miał jasno przekazać Zełenskiemu, że kwestia oceny UPA pozostaje dla Polski sprawą fundamentalną.

    – Ukraina musi mieć świadomość, że ilekroć będzie gloryfikować zbrodniarzy spod znaku UPA, tylekroć Polska będzie reagować – powiedział Przydacz.

    Dodał, że od podejścia Ukrainy do kwestii historycznych będzie zależał również klimat wzajemnych relacji.

    Nie tylko historia, ale także przyszłość relacji

    Według Przydacza rozmowa w Ankarze nie była skupiona na Rosji, lecz przede wszystkim na stosunkach polsko-ukraińskich. Jak wskazał, ważnym pytaniem pozostaje to, czy ukraińskie elity rzeczywiście chcą budować swoją przyszłość w ramach Unii Europejskiej, uwzględniając przy tym oczekiwania swoich sąsiadów.

    Szef Biura Polityki Międzynarodowej odniósł się także do napięć wywołanych wypowiedziami przedstawicieli ukraińskich władz. Ocenił, że jeśli Ukraina nie docenia dotychczasowego wsparcia Polski, Warszawa może w przyszłości wyciągnąć z tego konsekwencje.

    – Jeśli strona ukraińska nie życzy sobie, aby Polska jej pomagała i była pomocna w procesie integracji z Unią Europejską, to niech powie. Wtedy nikt z Polski nie ruszy już palcem – stwierdził.

    Przydacz przypomniał jednocześnie, że Polska od początku rosyjskiej agresji była jednym z najważniejszych sojuszników Ukrainy, zarówno pod względem pomocy wojskowej, jak i humanitarnej.

    Rozmowa Nawrockiego z Zełenskim pokazuje, że obok współpracy w obliczu zagrożenia ze strony Rosji coraz większe znaczenie w relacjach obu państw mają kwestie pamięci historycznej i wzajemnych oczekiwań.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?