Trener szwajcarskich piłkarzy Murat Yakin ocenił, że charakter, cierpliwość, ale przede wszystkim udane zmiany w odpowiednich momentach to podstawy sukcesu, jakim było zwycięstwo w rzutach karnych nad Kolumbią i awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Po 120 minutach gry w Vancouver goli nie był
Trener szwajcarskich piłkarzy Murat Yakin ocenił, że charakter, cierpliwość, ale przede wszystkim udane zmiany w odpowiednich momentach to podstawy sukcesu, jakim było zwycięstwo w rzutach karnych nad Kolumbią i awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.
Po 120 minutach gry w Vancouver goli nie było i o wyniku musiał rozstrzygnąć konkurs rzutów karnych. W nim kluczowa okazała się interwencja bramkarza Gregora Kobela, który w czwartej serii obronił strzał Cucho Hernandeza. Awans Helwetów przypieczętował rezerwowy Ruben Vargas.
Był on jednym z zawodników wprowadzonych pod koniec regulaminowego czasu, co pozwoliło Szwajcarom oddalić grę od własnego przedpola.
Vargas dokończył dzieła w serii „jedenastek”, ale wcześniej też pewnie trafił do siatki inny rezerwowy Zeki Amdouni.
Jak podkreślił, jego zespół zagrał przeciw Kolumbii świetnie pod względem taktycznym.
Szwajcaria zmierzy się w ćwierćfinale z Argentyną, która we wtorek odrobiła dwie bramki straty i zwyciężyła Egipt 3:2.
W zgoła innym nastroju był na konferencji prasowej trener Kolumbii Nestor Lorenzo. Jego spotkanie z dziennikarzami trwało ledwie trzy minuty.
Zdaniem argentyńskiego szkoleniowca jego drużyna zrobiła wystarczająco dużo w ciągu 120 minut, aby wygrać mecz, który określił jako „zacięty, taktyczny i wyrównany”.
Według niego, w miarę upływu czasu oba zespoły zaczęły odczuwać zmęczenie, a rosnąca presja sprawiała, że nie chciały zbytnio ryzykować.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News !