RAK
    MŚ 2026 - trener Hiszpanii: moją receptą na sukces jest praca, praca i praca

    MŚ 2026 - trener Hiszpanii: moją receptą na sukces jest praca, praca i praca

    1605 odsłon
    MŚ 2026 - trener Hiszpanii: moją receptą na sukces jest praca, praca i praca

    Luisowi de la Fuente brakuje jednego wygranego meczu, aby zostać najbardziej utytułowanym trenerem w historii futbolu, z triumfem w Lidze Narodów, mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata. W niedzielę jego Hiszpania zmierzy się w finale mundialu z Argentyną. Jego mottem jest niekończąca się praca.

    • Myślę, że to już luksus i przywilej być w finale. Co roku zapisałbym się na finał mundialu i... nawet przegrałbym. Ale będziemy walczyć o zwycięstwo. Przeciwnik to groźny rywal, który ma spektakularną passę, odkąd trener Lionel Scaloni przejął stery - powiedział.

    Odkąd został selekcjonerem reprezentacji (w różnych kategoriach wiekowych), co roku dociera do finału. Ten będzie jego dziewiątym. Dziennikarze zapytali go, w czym tkwi sekret sukcesów.

    • Praca, praca i praca. W tym tkwi sedno sprawy. Kiedy sprawy nie idą po twojej myśli, musisz dalej pracować i wytrwać. Trzeba w tej podróży otaczać się dobrymi piłkarzami i asystentami. Ale przede wszystkim chodzi o poczucie wsparcia - skwitował.

    65-latek wyraził swoją opinię także na temat dłuższej przerwy między połowami w finale. Organizatorzy zaplanowali koncert, który ma trwać dłużej niż normatywny kwadrans.

    • Wszystko, co teraz wydaje nam się dziwne, za kilka lat może stać się normą, i tak właśnie wygląda futbol. Musimy się dostosować. A skoro nie możemy tego zmienić, musimy się tym cieszyć - stwierdził.

    Przyznał, że nawet nie przyszło mu do głowy, aby zespół argentyński nazwać prowokacyjnym w grze.

    • Są mistrzami Copa America i mistrzostw świata... Proszę. A poza tym, trenuje ich mój znajomy. Mają swoje mocne strony, ale to tylko piłka nożna - ocenił.

    De la Fuente nie uciekł od pytania o ewentualne indywidualne pilnowanie Leo Messiego podczas finału. Przypomniał, że przed laty trenował młodzieżową drużynę Sevilli w Division de Honor, która grała przeciwko Barcelonie.

    • Już wtedy słyszałem o nim. Na początku kryliśmy go indywidualnie. W 70. minucie zmieniłem chłopaka, który go pilnował, i w 15 minut Messi strzelił nam cztery gole - podsumował. (PAP)

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era