Trener Anglii Thomas Tuchel po wygranej 3:2 z Meksykiem w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata przyznał, że było „super ciężko”. Jego zespół od 54. minuty grał w osłabieniu po wykluczeniu Jarella Quansaha. - Jestem bardzo dumny - powiedział po awansie do ćwierćfinału. Niemiecki szkoleniowiec
Trener Anglii Thomas Tuchel po wygranej 3:2 z Meksykiem w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata przyznał, że było „super ciężko”. Jego zespół od 54. minuty grał w osłabieniu po wykluczeniu Jarella Quansaha. - Jestem bardzo dumny - powiedział po awansie do ćwierćfinału.
Niemiecki szkoleniowiec dodał, że gdy wydawało się, że zespół nabiera właściwego rytmu gry, to następowały niepowodzenia. Tak było po dwóch bramkach wybranego graczem meczu Jude'a Bellinghama i szybko strzelonym golu kontaktowym przez rywali. Podobnie nawiązał do rzutu karnego wykorzystanego przez Harry'ego Kane'a i sprokurowanej przez niego później jedenastki.
Selekcjoner Meksyku ocenił, że nie może winić swojej drużyny za porażkę.
Zaznaczył, że podjął ryzyko i wprowadził zmiany, aby wykorzystać przewagą liczebną. To się jednak nie udało.