
Były znakomity piłkarz reprezentacji Brazylii Ronaldo, król strzelców mundialu w 2002 roku, uważa, że Hiszpania „z łatwością” wygra niedzielny finał mistrzostw świata z Argentyną. Początek meczu w East Rutherford pod Nowym Jorkiem o godz. 21.
49-letni Brazylijczyk dwukrotnie zdobył mistrzostwo świata - w 1994 (był w kadrze, ale nie zagrał w żadnym meczu) oraz w 2002 roku, a w 1998 sięgnął po wicemistrzostwo.
Teraz czeka na finał z udziałem Hiszpanów i Argentyńczyków, choć nie ma kłopotu ze wskazaniem faworyta.
Były piłkarz Realu Madryt i Barcelony wierzy, że „La Roja” zdobędzie swój drugi tytuł dzięki „niezwykłej grze” przeciwko Lionelowi Messiemu i kolegom, obrońcom tytułu z Kataru z 2022 roku.
Ronaldo zauważył też, że reprezentacja Hiszpanii wypracowała styl gry i praktykuje go od dłuższego czasu.
Były wybitny napastnik nie szczędził jednak pochwał Argentyńczykom, których występ w MŚ 2026 określił jako „absolutny sukces”.
Obserwuj nas na Google News