RAK
    MŚ 2026 - finał: de la Fuente kontra Scaloni, czyli mistrz zmierzy się ze swym uczniem

    MŚ 2026 - finał: de la Fuente kontra Scaloni, czyli mistrz zmierzy się ze swym uczniem

    3727 odsłon
    MŚ 2026 - finał: de la Fuente kontra Scaloni, czyli mistrz zmierzy się ze swym uczniem

    Hiszpania stosunkowo łatwo wygrała z Francją, Argentyna z trudem pokonała Anglię, a finał piłkarskich mistrzostw świata zapowiada się jak marzenie. Mistrzowie Europy zmierzą się z mistrzami globu i Ameryki Południowej, a na przeciwległych ławkach trenerskich zasiądą nauczyciel i jego dawny uczeń.

    Hiszpania pod wodzą Luisa de la Fuente będzie próbowała zdobyć dla kraju drugie mistrzostwo świata, 16 lat po pierwszym triumfie w RPA. Natomiast Argentyna pod kierunkiem Lionela Scaloniego dąży do tego, by jako pierwszy kraj od czasów triumfu Brazylii w 1962 roku zdobyć dwa tytuły mistrza świata z rzędu.

    Jednak poza znanym zestawieniem gigantów niedzielny finał ma bardziej osobisty wydźwięk.

    Po wtorkowym zwycięstwie Hiszpanii 2:0 nad Francją, a jeszcze zanim Argentyna przypieczętowała awans, wygrywając 2:1 z Anglią w drugim półfinale następnego dnia, De la Fuente wzbudził zdziwienie, mówiąc, że byłby „zachwycony”, mogąc zmierzyć się z Argentyną.

    Nie wynikało to z tego, że 65-latek uważał drużynę z Ameryki Płd. za łatwiejszego rywala do końcowego zwycięstwa. Wręcz przeciwnie. Jego odpowiedź wynikała z przyjaźni i relacji nawiązanej wiele lat temu w akademii trenerskiej Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej (RFEF) w Las Rozas. Tam de la Fuente był wykładowcą, a Scaloni jednym z jego uczniów.

    Miało to miejsce w 2017 roku, dwa lata po tym, jak Scaloni zakończył karierę piłkarską. De la Fuente, który wówczas kierował młodzieżowymi reprezentacjami Hiszpanii, był jedną z osób, które pomogły wówczas emerytowanemu już piłkarzowi stawiać pierwsze kroki na drodze do kariery trenerskiej. Żaden z nich nie mógł sobie wyobrazić, że lekcje z Las Rozas pewnego dnia znajdą odzwierciedlenie aż w finale mistrzostw świata.

    Związki Scaloniego z Hiszpanią sięgają głębiej niż tylko uprawnienia trenerskie. Jego żona Elisa Montero, którą poznał w 2008 roku, jest Hiszpanką, ich dzieci urodziły się w Hiszpanii, a oni sami mieszkają na Majorce. Argentyńczyk, który ma obecnie 48 lat, spędził również kilka sezonów, grając w hiszpańskich klubach Deportivo La Coruna, Racing Santander i Mallorca.

    W trakcie turnieju Copa America 2024 Scaloni ciepło wspominał czas kursu, gdzie nawiązał swoją więź z de la Fuente.

    • Luis był ogromnym wsparciem dla nas wszystkich, którzy uczestniczyliśmy w kursie trenerskim w Las Rozas. Życzę mu wszystkiego najlepszego – powiedział Scaloni przed zwycięstwem Argentyny nad Ekwadorem w ćwierćfinale Copa America.

    Podziw ten nie był jednostronny. Sam de la Fuente określił Scaloniego mianem mistrza – co może wydawać się nieoczekiwanym tytułem dla byłego ucznia, ale doskonale pasuje do człowieka, który poprowadził Argentynę do sukcesów na arenie światowej i kontynentalnej.

    • Chcę, żeby Hiszpania dobrze wypadła (na Euro), a on bardzo pomógł nam, chłopakom, którzy odbywaliśmy kurs (trenerski) w Las Rozas. Podoba mi się sposób, w jaki zarządza sprawami, oraz to, jak piłkarze dają z siebie wszystko dla niego – powiedział Scaloni podczas turnieju, który zbiegł się w czasie z mistrzostwami Europy 2024.

    Obaj trenerzy zdobyli później odpowiednie trofea kontynentalne. Teraz spotkają się ponownie – nie w sali lekcyjnej, ale w walce o największą nagrodę w piłce nożnej.(PAP)

    Obserwuj nas na Google News

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?