
Trener reprezentacji Francji Didier Deschamps przed wtorkowym półfinałem mistrzostw świata z Hiszpanią zapewnił, że jego drużyna nie zamierza całkowicie oddać inicjatywy rywalowi. - My też potrzebujemy piłki, choćby po to, by nie miał jej przeciwnik - zauważył.
Walczący o trzeci z rzędu finał mundialu Francuzi w Arlington koło Dallas będą mogli zagrać w optymalnym składzie. Według trenera w pełni sił jest Kylian Mbappe. Prowadzący z ośmioma golami w klasyfikacji strzelców, wspólnie z Argentyńczykiem Lionelem Messim, napastnik Realu Madryt zszedł w końcówce ćwierćfinałowego spotkania z Marokiem (2:0) i usiadł na ławce rezerwowych z kostką obłożoną lodem. Wcześniej niż reszta zespołu zakończył też ostatni trening, ale Deschamps przekazał, że nic mu nie dolega.
Do jego dyspozycji będzie już także pomocnik Aurelien Tchouameni, który opuścił dwa poprzednie mecze z powodu urazu ścięgna uda.
Obecność Tchouameniego może pomóc Francji w walce o środek pola, co - zdaniem Deschampsa - może być kluczowe w konfrontacji z mistrzami Europy, którzy lubią i potrafią długo rozgrywać piłkę oraz kontrolować tempo gry. Francja to z kolei szybkość i kontry, ale Deschamps odrzucił sugestie, że jego drużyna skupi się na defensywie i będzie szukać szczęścia w błyskawicznych wypadach.
Podobnie uważa grający na co dzień w Barcelonie prawy obrońca Jules Kounde.
Dwukrotni mistrzowie globu przegrali dwa ostatnie mecze z Hiszpanią - w półfinale Euro 2024 oraz na tym samym etapie Ligi Narodów 2024/25. Deschapms wskazał, że wnioski z tych spotkań na pewno pomogły się przygotować do walki o finał mundialu, ale też zauważył, że nie dają żadnych gwarancji, jak potoczy się pojedynek w Arlington.
Jak tłumaczył, od kiedy jest selekcjonerem szczególną wagę przywiązuje do adaptacji do aktualnej sytuacji.
Spotkanie półfinałowe MŚ 2026 Francja - Hiszpania rozpocznie się we wtorek o godz. 21 czasu polskiego. (PAP)
Obserwuj nas na Google News