W Prawie i Sprawiedliwości atmosfera robi się coraz bardziej napięta, a spekulacje o możliwym rozłamie przestają być wyłącznie polityczną teorią. Wewnętrzny konflikt może mieć bowiem bardzo konkretne konsekwencje przy urnach. Najnowszy sondaż pokazuje, co stałoby się z poparciem dla partii Jarosława
Spis treści
W Prawie i Sprawiedliwości atmosfera robi się coraz bardziej napięta, a spekulacje o możliwym rozłamie przestają być wyłącznie polityczną teorią. Wewnętrzny konflikt może mieć bowiem bardzo konkretne konsekwencje przy urnach. Najnowszy sondaż pokazuje, co stałoby się z poparciem dla partii Jarosława Kaczyńskiego, gdyby część polityków zdecydowała się pójść własną drogą.
Badanie Opinia24 przeprowadzone dla „Faktów” TVN i TVN24 uwzględnia dwa zupełnie różne scenariusze. Pierwszy zakłada start PiS w obecnym kształcie. W drugim dochodzi do rozłamu, a na politycznej mapie pojawia się osobna formacja związana z Mateuszem Morawieckim. Wyniki pokazują, że taki ruch mógłby mocno przemeblować układ sił po prawej stronie sceny politycznej.
PiS traci ponad 5 punktów. KO pozostaje na prowadzeniu
Niezależnie od tego, który wariant brany jest pod uwagę, liderem sondażu pozostaje Koalicja Obywatelska. Gdyby wybory odbywały się przy obecnym układzie partyjnym, KO mogłaby liczyć na 31,6 proc. poparcia. W scenariuszu zakładającym rozpad PiS wynik ugrupowania wyniósłby 30,9 proc.
Znacznie większą różnicę widać w przypadku partii Jarosława Kaczyńskiego. Bez rozłamu Prawo i Sprawiedliwość uzyskuje 23 proc. głosów i zajmuje drugą pozycję. Gdy jednak w badaniu pojawia się osobne ugrupowanie związane z Mateuszem Morawieckim, poparcie dla PiS spada do 17,7 proc.
Oznacza to stratę przekraczającą pięć punktów procentowych. Mimo tak wyraźnego osłabienia partia Kaczyńskiego nadal zachowałaby drugie miejsce, jednak jej dystans do liderującej KO stałby się zdecydowanie większy.
Rozłam przetasowałby prawą stronę sceny politycznej
Na problemach PiS mogłyby skorzystać również inne ugrupowania. Konfederacja w obu analizowanych wariantach pozostaje trzecią siłą, ale w przypadku podziału partii Kaczyńskiego jej wynik wzrósłby o 0,6 punktu procentowego. Identyczną zmianę odnotowałaby Konfederacja Korony Polskiej, plasująca się tuż za podium.
Nieznaczny wzrost poparcia zanotowałaby również Lewica — o 0,3 punktu procentowego — oraz partia Razem, która zyskałaby 0,1 punktu.
Sondaż pokazuje więc, że ewentualne pęknięcie w PiS nie oznaczałoby prostego przepływu wszystkich utraconych wyborców do jednego ugrupowania. Głosy mogłyby rozłożyć się pomiędzy kilka formacji, choć największym beneficjentem samego podziału byłaby nowa partia tworzona wokół środowiska byłego premiera.
Morawiecki z własną partią wszedłby do Sejmu
Najciekawszy element badania dotyczy właśnie potencjalnej formacji Mateusza Morawieckiego, bazującej na środowisku stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Gdyby takie ugrupowanie wystartowało samodzielnie, mogłoby liczyć na 6,2 proc. głosów.
Taki wynik oznaczałby przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego i dawałby nowej partii realną szansę na wprowadzenie swoich przedstawicieli do Sejmu. W sondażu formacja Morawieckiego zajęłaby szóste miejsce.
Polityczne napięcie wewnątrz PiS tymczasem nie słabnie. Kierownictwo ugrupowania postawiło działaczom kojarzonym z frakcją określaną jako „harcerze” ultimatum. Do końca czwartku, 23 lipca, mają zdecydować, czy pozostają w Prawie i Sprawiedliwości, czy wiążą swoją przyszłość ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”.
Pierwsi politycy zadeklarowali już pozostanie w partii Jarosława Kaczyńskiego. Wciąż jednak pozostaje pytanie, czy wewnętrzny spór uda się wygasić, czy też obecne napięcia okażą się początkiem znacznie poważniejszego politycznego pęknięcia. Sondaż pokazuje jedno: gdyby rzeczywiście doszło do rozłamu, jego skutki mogłyby być dla PiS bardzo kosztowne.
Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)