RAK
    Mieszkańcy Dywit i okolicznych miejscowości apelują o pilną przebudowę krytycznego punktu na trasie DK51

    Mieszkańcy Dywit i okolicznych miejscowości apelują o pilną przebudowę krytycznego punktu na trasie DK51

    823 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Mieszkańcy Gminy Dywity oraz kierowcy codziennie podróżujący drogą krajową nr 51 tracą cierpliwość. Wyjazd z ulic Spółdzielczej i Ługwałdzkiej w godzinach szczytu graniczy dziś z cudem. Zamiast bezradnie załamywać ręce, mieszkańcy Dywit wzięli sprawy w swoje ręce. Do olsztyńskiego oddziału GDDKiA tr

    Mieszkańcy Gminy Dywity oraz kierowcy codziennie podróżujący drogą krajową nr 51 tracą cierpliwość. Wyjazd z ulic Spółdzielczej i Ługwałdzkiej w godzinach szczytu graniczy dziś z cudem. Zamiast bezradnie załamywać ręce, mieszkańcy Dywit wzięli sprawy w swoje ręce. Do olsztyńskiego oddziału GDDKiA trafia właśnie petycja z żądaniem pilnych zmian na krytycznym skrzyżowaniu.Każdy, kto choć raz próbował włączyć się do ruchu na DK51 z ulic Spółdzielczej lub Ługwałdzkiej w godzinach szczytu, doskonale zna ten scenariusz: nerwowe zerkanie na zegarek, sznur aut ciągnący się po horyzont i narastająca frustracja. Dla tysięcy mieszkańców Dywit, Ługwałdu, Różnowa, Brąswałdu czy Spręcowa, a także osób dojeżdżających z Dobrego Miasta i Lidzbarka Warmińskiego, to codzienna, wycieńczająca rzeczywistość. Ponad 18 tysięcy aut na dobę. Infrastruktura nie wytrzymuje Liczby nie kłamią, a dynamika rozwoju podolsztyńskich gmin jest bezwzględna. Z danych przywoływanych przez lokalne władze wynika, że natężenie ruchu na tym odcinku wzrosło w ostatnich latach o blisko 40 procent. Każdej doby przez Dywity przetacza się rzeka ponad 18 tysięcy pojazdów. W godzinach 6:30–8:30 oraz 14:30–17:30 układ drogowy, projektowany przed laty dla zupełnie innych realiów, po prostu kapituluje. – Wyjazd z dróg podporządkowanych graniczy z cudem. Kierowcy czekają w nieskończoność, co prowadzi do podejmowania ryzykownych, wymuszonych decyzji. Tu co chwilę dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, a przecież mówimy o centrum dużej miejscowości – komentują autorzy inicjatywy. Na szali bezpieczeństwo dzieci Najważniejszym argumentem podnoszonym w petycji nie jest jednak stracony w korkach czas, a bezpieczeństwo najmłodszych. W bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej drogi krajowej znajdują się szkoła podstawowa oraz przedszkole. Każdego dnia setki dzieci muszą przekraczać tę trasę w drodze na lekcje lub na przystanki komunikacji publicznej. Mieszkańcy podkreślają głośno: bezpieczeństwo dzieci nie może zależeć od łutu szczęścia, pogody czy refleksu kierowców Tir-ów. Zadaniem zarządcy drogi jest stworzenie takich rozwiązań, które z góry wyeliminują ryzyko potrąceń i tragedii. Rondo albo nowoczesne światła. Czego żądają mieszkańcy? Inicjatorzy akcji nie ograniczają się jedynie do krytyki, ale proponują konkretne, inżynieryjne rozwiązania. W oficjalnym piśmie skierowanym do olsztyńskiego oddziału GDDKiA wnoszą o:

    Budowę ronda – jako rozwiązania optymalnego i naturalnie spowalniającego ruch, Instalację inteligentnej sygnalizacji świetlnej – z detekcją potoków aut oraz bezwzględnym priorytetem dla pieszych, jeśli budowa ronda okazałaby się niemożliwa.

    Obywatele domagają się wpisania inwestycji do oficjalnych planów finansowych GDDKiA, stworzenia projektu oraz – co kluczowe – przedstawienia opinii publicznej jasnego i wiarygodnego harmonogramu prac. Czas na ruch drogowców Petycja, przygotowana zgodnie z ustawą o petycjach, po zebraniu podpisów trafi na biurko dyrekcji GDDKiA w Olsztynie. Trafi również do wiadomości wójta oraz radnych gminy, którzy od lat starają się o poprawę infrastruktury w tym miejscu. Mieszkańcy liczą na to, że urzędnicy potraktują sprawę priorytetowo. Petycje można podpisać TUTAJ


    Źródło: Wiadomosci.Olsztyn.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era