
Polscy siatkarze wygrali z Francją 3:1 (17:25, 25:22, 25:21, 25:18) w swoim trzecim meczu w turnieju Ligi Narodów w Chicago. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia mają już zapewniony awans do turnieju finałowego.
Polska: Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Wilfredo Leon, Jakub Nowak, Kewin Sasak, Kamil Semeniuk - Maksymilian Granieczny (libero) - Bartłomiej Bołądź, Jan Firlej, Bartłomiej Lemański, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Jakub Popiwczak (libero).
Francja: Stephen Boyer, Antoine Brizard, Mathis Henno, Francois Huetz, Daniel Iyegbekedo, Antoine Pothron - Luca Ramon (libero) - Theo Faure, Noa Rossi.
Polacy do turnieju w Chicago przystępowali po udanym etapie LN w Gliwicach, który zakończyli z kompletem zwycięstw. W pierwszym spotkaniu w USA pokonali gładko wicemistrzów świata - Bułgarów 3:0, a dwa dni później równie szybko wygrali z Brazylią 3:0 i z bilansem ośmiu zwycięstw i dwóch porażek zapewnili sobie awans do turnieju finałowego.
Po kilku wyrównanych akcjach sobotniego starcia Francuzi objęli prowadzenie 9:5 po bloku na Kewinie Sasaku i uderzeniach Mathisa Henno. Dystans powiększył się przy zagrywce Antoine’a Brizarda (14:6). Biało-czerwonym nic nie wychodziło, w drugiej części seta asa serwisowego dołożył Francois Huets i było 17:8. Trener Grbić próbował ratować sytuację zmianami, jednak nie pomogły one znacząco. „Trójkolorowi” triumfowali w pierwszej odsłonie 25:17 po błędzie Jakuba Nowaka.
Drugą partię lepiej rozpoczęli wicemistrzowie olimpijscy z Paryża, którzy po dwóch akcjach Bartłomieja Bołądzia prowadzili 5:3. Chwilę później zatrzymany został jednak Kamil Semeniuk i było po pięć. Od tego momentu między drużynami wywiązała się zacięta walka punkt za punkt (12:12). Blok Daniela Iyegbekedo na Szymonie Jakubiszaku dał minimalną przewagę Francuzom (14:12). W końcówce akcje Henno powiększyły różnicę (20:16), jednak zespołowa gra Polaków pozwoliła im doprowadzić do wyrównania (20:20). Biało-czerwoni finalnie zwyciężyli 25:22, gdy skutecznym atakiem popisał sięł Semeniuk, a zatrzymany został Theo Faure.
W trzecim secie początkowo zespoły toczyły wyrównaną walkę (7:7), ale Bołądź, a chwilę później Semeniuk zapewnili biało-czerwonym prowadzenie 11:8. W drugiej części tej odsłony Leon powiększył dystans (18:14), którego Francuzi nie byli już w stanie zmniejszyć. Polacy wygrali 25:21 po zepsutej zagrywce rywali.
Podopieczni trenera Grbicia znakomicie otworzyli czwartą partię - po serii bloków przy zagrywce Marcina Komendy objęli prowadzenie 4:0. Później atak Leona i błąd Stephena Boyera sprawiły, że zrobiło się 11:5. Biało-czerwoni spokojnie kontrolowali grę już do końca meczu, ostatnią odsłonę wygrali 25:18 za sprawą akcji Bołądzia i Semeniuka oraz pomyłek Francuzów.
Po stronie Polaków najskuteczniejszy był Bołądź, który zdobył 18 punktów.
Kolejnymi rywalami biało-czerwonych - na zakończenie fazy zasadniczej - w nocy z niedzieli na poniedziałek (godz. 3.00) będzie ekipa USA.
Turniej finałowy odbędzie się w dniach 29 lipca - 2 sierpnia w chińskim Ningbo. (PAP)
Obserwuj nas na Google News