RAK
    Kobiety w czepcach, bocianie gniazdo i warmiński krajobraz. Wyjątkowy mural odsłonięto w Lidzbarku Warmińskim

    Kobiety w czepcach, bocianie gniazdo i warmiński krajobraz. Wyjątkowy mural odsłonięto w Lidzbarku Warmińskim

    3456 odsłon
    Kobiety w czepcach, bocianie gniazdo i warmiński krajobraz. Wyjątkowy mural odsłonięto w Lidzbarku Warmińskim

    Uroczyste odsłonięcie muralu miało miejsce w czwartek (2 lipca). Dzieło powstało z okazji jubileuszu 5-lecia wpisania umiejętności wytwórstwa czepca warmińskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Na tej samej liście dekadę temu umieszczono także warmińską gwarę jako nośnik tr

    Uroczyste odsłonięcie muralu miało miejsce w czwartek (2 lipca). Dzieło powstało z okazji jubileuszu 5-lecia wpisania umiejętności wytwórstwa czepca warmińskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Na tej samej liście dekadę temu umieszczono także warmińską gwarę jako nośnik tradycji ustnych.

    Z inicjatywą namalowania muralu na ścianie budynku Amfiteatru Miejskiego wyszedł Lidzbarski Dom Kultury, który do współpracy zaprosił ukraińskiego artystę Konstantina Kachanovskiego.

    Krajobraz Warmii i kobiety w tradycyjnych czepcach

    28-letni artysta w Lidzbarku Warmińskim mieszka od dwóch lat. Jak mówi, inspiracją do kompozycji na muralu był warmiński krajobraz, którym się zachwycił. - To co przedstawiłem to przyroda w Miłogórzu, wsi między Lidzbarkiem Warmińskim a Dobrym Miastem. Jeszcze w żadnym regionie nie widziałem tylu pięknych plenerów, jak i obecności dzikich zwierząt. Na muralu przedstawiłem bocianie gniazdo z parą ptaków. Nie było jednak miejsca, by namalować więcej gatunków, bo kompozycja i tak jest dosyć szczegółowa - opowiada.

    Na pierwszym planie można podziwiać cztery postacie kobiet. Po prawej widoczne są trzy tańczące panie, ubrane w tradycyjne warmińskie stroje oraz czepce. Po lewej ukazano kobietę tyłem, idącą w stronę pól. Z tej perspektywy można dostrzec jak wyglądają zdobienia na jej czepcu.

    Problematyczny wykusz

    Największym wyzwaniem okazało się wplecenie w kompozycję “odstającego” od ściany wykusza z oknami. - Powstały cztery koncepcje. Najpierw myślałem, że postacie kobiet będą większe. Wtedy wykusz stałby się częścią sukienki jednej z nich. Była także możliwość, by wykusz przedstawiał młyn - wymienia artysta. Te wersje nie wyglądały zadowalająco, więc 28-latek postanowił, że na wykuszu namaluje cegiełki, tak by przypominał on dawną architekturę. Tuż nad nim umieścił bocianie gniazdo.

    Malowanie muralu zajęło Kachanovskiemu dwa tygodnie. - To była najciekawsza, ale i najłatwiejsza część całego przedsięwzięcia. O wiele trudniej jest bowiem zrobić sam projekt, żeby wypełniał całą przestrzeń i wpisywał się w otoczenie - przyznaje. - Malowanie tak dużych "obrazów", stojąc na rusztowaniu nie sprawia mi trudności. Bardziej skomplikowane jest dla mnie tworzenie mniejszych dzieł, z bliska.

    Wkład w historię regionu

    Kachanovsky planuje zostać w Lidzbarku Warmińskim. Współpracuje jednak z artystami i organizacjami z całej Polski, dlatego zdarza mu się realizować projekty w różnych częściach kraju. Zajmuje się nie tylko muralami. Tworzy również malunki sakralne na ścianach cerkwi, pisze ikony. Mówi jednak, że murale dają mu “artystyczną wolność”, są oddechem od restrykcyjnych, kościelnych kanonów.

    Artysta jest zadowolony z efektu końcowego muralu w warmińskim miasteczku. Dużą satysfakcję daje mu też pozytywny odbiór wśród mieszkańców. - Cieszę się, że przez sztukę zostawiłem w tym miejscu swój ślad. Poczułem się częścią tej społeczności i poznałem jej historię. To dla mnie ważne i niezwykle ciekawe - podsumowuje.


    Źródło: Olsztyn.com.pl – regionalny portal Warmii i Mazur

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era