RAK
    Higiena cyfrowa dzieci i młodzieży. Ekspertka alarmuje o zaniedbaniach

    Higiena cyfrowa dzieci i młodzieży. Ekspertka alarmuje o zaniedbaniach

    1953 odsłon
    Higiena cyfrowa dzieci i młodzieży. Ekspertka alarmuje o zaniedbaniach

    W ostatnich sześciu latach liczba dzieci i młodzieży wymagających wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego wzrosła czterokrotnie. Zdaniem krajowej konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr n. med. Aleksandry Lewandowskiej jednym z ważnych czynników wpływających na kondycję psychi

    Spis treści

    W ostatnich sześciu latach liczba dzieci i młodzieży wymagających wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego wzrosła czterokrotnie. Zdaniem krajowej konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr n. med. Aleksandry Lewandowskiej jednym z ważnych czynników wpływających na kondycję psychiczną młodych ludzi jest presja związana z funkcjonowaniem w świecie cyfrowym.

    Ekspertka w rozmowie z PAP podkreśliła, że sytuacja psychiczna dzieci i nastolatków nadal jest trudna.

    – Młodzi ludzie stale są poddawani presji związanej z funkcjonowaniem online. Ciągle są w napięciu i niepokoju – powiedziała dr Lewandowska.

    Jak wskazała, młodzież coraz częściej zwraca uwagę na negatywne strony życia w internecie. W czasach mediów społecznościowych plotki, krytyka czy ośmieszające treści mogą bardzo szybko dotrzeć do tysięcy osób, co potęguje stres i poczucie braku bezpieczeństwa.

    Internet a obraz własnego ciała

    Ekspertka zwróciła uwagę, że szczególnie podatni na wpływ internetowych wzorców wyglądu są młodzi ludzie w określonych etapach rozwoju.

    Dziewczęta w wieku 11–13 lat oraz chłopcy w wieku 14–15 lat często konfrontują własny wygląd z nierealistycznymi obrazami prezentowanymi w sieci. Promowane są tam m.in. bardzo szczupłe sylwetki, przesadnie umięśnione ciała czy zmienione przez zabiegi i filtry wizerunki.

    Według dr Lewandowskiej próby dostosowania się do takich wzorców mogą prowadzić m.in. do zaburzeń odżywiania i problemów z akceptacją własnego ciała.

    „Przespaliśmy moment” edukacji cyfrowej

    Zdaniem konsultant krajowej Polska zbyt późno zaczęła mówić o potrzebie higieny cyfrowej.

    – Myślę, że jako kraj przespaliśmy moment, w którym trzeba było zacząć ludzi i młodych, i dorosłych uczyć higieny cyfrowej – powiedziała.

    Według niej szczególnym momentem była pandemia, kiedy nauka, praca i codzienne życie w dużej mierze przeniosły się do internetu. Wówczas wzrosła skala korzystania z urządzeń ekranowych, ale zabrakło wystarczającej edukacji dotyczącej zagrożeń.

    Ekspertka zaznaczyła, że należy prowadzić działania edukacyjne nie tylko wśród dzieci i młodzieży, ale również wśród dorosłych.

    Więcej ekranów, większe ryzyko problemów psychicznych

    Dr Lewandowska wskazała na związek między czasem spędzanym przed ekranami, szczególnie w mediach społecznościowych, a zwiększonym ryzykiem występowania problemów psychicznych.

    Dotyczy to m.in.:

    zaburzeń depresyjnych,

    zaburzeń lękowych,

    zaburzeń odżywiania,

    zachowań samobójczych.

    Jej zdaniem potrzebne są zarówno ograniczenia, jak i edukacja.

    Zakaz telefonów w szkołach to krok, ale nie wystarczy

    Ekspertka pozytywnie oceniła wprowadzenie do edukacji zdrowotnej zagadnień związanych z higieną cyfrową oraz planowane ograniczenia dotyczące korzystania z telefonów komórkowych w szkołach.

    Podkreśliła jednak, że same zakazy nie rozwiążą problemu. Jej zdaniem potrzebne są także zmiany prawne ograniczające dostęp dzieci do treści przeznaczonych dla dorosłych oraz skuteczniejsze egzekwowanie istniejących już ograniczeń wiekowych w mediach społecznościowych.

    Zwróciła również uwagę na rolę rodziców i opiekunów. Jej zdaniem dorośli nie powinni zakładać dzieciom kont w mediach społecznościowych z wykorzystaniem własnych lub fikcyjnych danych, omijając obowiązujące ograniczenia wiekowe.

    Norwegia jako przykład

    Dr Lewandowska wskazała, że Polska może korzystać z doświadczeń innych państw, m.in. Norwegii, gdzie ograniczeniom dotyczącym korzystania z technologii towarzyszyły działania edukacyjne i egzekwowanie przepisów.

    Jak podała, w Norwegii odnotowano m.in. 60-procentowy spadek przemocy rówieśniczej wśród dziewcząt.

    – Norwegowie jednak w ślad za ograniczeniami wprowadzili edukację i egzekwowanie prawa – zaznaczyła ekspertka.

    Jej zdaniem skuteczna poprawa sytuacji wymaga jednoczesnego działania szkół, rodziców, instytucji publicznych i samych użytkowników technologii.

    Obserwuj nas na Google News

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?