
W ostatnich sześciu latach liczba dzieci i młodzieży wymagających wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego wzrosła czterokrotnie. Zdaniem krajowej konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr n. med. Aleksandry Lewandowskiej jednym z ważnych czynników wpływających na kondycję psychi
Spis treści
W ostatnich sześciu latach liczba dzieci i młodzieży wymagających wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego wzrosła czterokrotnie. Zdaniem krajowej konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży dr n. med. Aleksandry Lewandowskiej jednym z ważnych czynników wpływających na kondycję psychiczną młodych ludzi jest presja związana z funkcjonowaniem w świecie cyfrowym.
Ekspertka w rozmowie z PAP podkreśliła, że sytuacja psychiczna dzieci i nastolatków nadal jest trudna.
– Młodzi ludzie stale są poddawani presji związanej z funkcjonowaniem online. Ciągle są w napięciu i niepokoju – powiedziała dr Lewandowska.
Jak wskazała, młodzież coraz częściej zwraca uwagę na negatywne strony życia w internecie. W czasach mediów społecznościowych plotki, krytyka czy ośmieszające treści mogą bardzo szybko dotrzeć do tysięcy osób, co potęguje stres i poczucie braku bezpieczeństwa.
Internet a obraz własnego ciała
Ekspertka zwróciła uwagę, że szczególnie podatni na wpływ internetowych wzorców wyglądu są młodzi ludzie w określonych etapach rozwoju.
Dziewczęta w wieku 11–13 lat oraz chłopcy w wieku 14–15 lat często konfrontują własny wygląd z nierealistycznymi obrazami prezentowanymi w sieci. Promowane są tam m.in. bardzo szczupłe sylwetki, przesadnie umięśnione ciała czy zmienione przez zabiegi i filtry wizerunki.
Według dr Lewandowskiej próby dostosowania się do takich wzorców mogą prowadzić m.in. do zaburzeń odżywiania i problemów z akceptacją własnego ciała.
„Przespaliśmy moment” edukacji cyfrowej
Zdaniem konsultant krajowej Polska zbyt późno zaczęła mówić o potrzebie higieny cyfrowej.
– Myślę, że jako kraj przespaliśmy moment, w którym trzeba było zacząć ludzi i młodych, i dorosłych uczyć higieny cyfrowej – powiedziała.
Według niej szczególnym momentem była pandemia, kiedy nauka, praca i codzienne życie w dużej mierze przeniosły się do internetu. Wówczas wzrosła skala korzystania z urządzeń ekranowych, ale zabrakło wystarczającej edukacji dotyczącej zagrożeń.
Ekspertka zaznaczyła, że należy prowadzić działania edukacyjne nie tylko wśród dzieci i młodzieży, ale również wśród dorosłych.
Więcej ekranów, większe ryzyko problemów psychicznych
Dr Lewandowska wskazała na związek między czasem spędzanym przed ekranami, szczególnie w mediach społecznościowych, a zwiększonym ryzykiem występowania problemów psychicznych.
Dotyczy to m.in.:
zaburzeń depresyjnych,
zaburzeń lękowych,
zaburzeń odżywiania,
zachowań samobójczych.
Jej zdaniem potrzebne są zarówno ograniczenia, jak i edukacja.
Zakaz telefonów w szkołach to krok, ale nie wystarczy
Ekspertka pozytywnie oceniła wprowadzenie do edukacji zdrowotnej zagadnień związanych z higieną cyfrową oraz planowane ograniczenia dotyczące korzystania z telefonów komórkowych w szkołach.
Podkreśliła jednak, że same zakazy nie rozwiążą problemu. Jej zdaniem potrzebne są także zmiany prawne ograniczające dostęp dzieci do treści przeznaczonych dla dorosłych oraz skuteczniejsze egzekwowanie istniejących już ograniczeń wiekowych w mediach społecznościowych.
Zwróciła również uwagę na rolę rodziców i opiekunów. Jej zdaniem dorośli nie powinni zakładać dzieciom kont w mediach społecznościowych z wykorzystaniem własnych lub fikcyjnych danych, omijając obowiązujące ograniczenia wiekowe.
Norwegia jako przykład
Dr Lewandowska wskazała, że Polska może korzystać z doświadczeń innych państw, m.in. Norwegii, gdzie ograniczeniom dotyczącym korzystania z technologii towarzyszyły działania edukacyjne i egzekwowanie przepisów.
Jak podała, w Norwegii odnotowano m.in. 60-procentowy spadek przemocy rówieśniczej wśród dziewcząt.
– Norwegowie jednak w ślad za ograniczeniami wprowadzili edukację i egzekwowanie prawa – zaznaczyła ekspertka.
Jej zdaniem skuteczna poprawa sytuacji wymaga jednoczesnego działania szkół, rodziców, instytucji publicznych i samych użytkowników technologii.
Obserwuj nas na Google News