RAK
    „Halo, policja? Chcę wysadzić blok”. Dramatyczna interwencja mundurowych

    „Halo, policja? Chcę wysadzić blok”. Dramatyczna interwencja mundurowych

    1710 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    33-letni mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym, odkręcił butlę z gazem i zagroził podpaleniem ulatniającej się substancji. Policjanci siłowo weszli do lokalu, obezwładnili agresora i zakręcili dopływ gazu. Zatrzymany był poszukiwany listem gończym i miał w organizmie blis

    Spis treści

    33-letni mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym, odkręcił butlę z gazem i zagroził podpaleniem ulatniającej się substancji. Policjanci siłowo weszli do lokalu, obezwładnili agresora i zakręcili dopływ gazu. Zatrzymany był poszukiwany listem gończym i miał w organizmie blisko cztery promile alkoholu.

    Sam zadzwonił na policję

    Do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Brzegu zadzwonił mocno pobudzony i zdenerwowany mężczyzna. Oświadczył, że odkręcił butlę z gazem i zamierza podpalić ulatniającą się substancję.

    Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Przed drzwiami mieszkania policjanci zastali przerażonych bliskich 33-latka. Mężczyzna zabarykadował się w środku, głośno krzyczał i nie reagował na polecenia mundurowych.

    Siedział z zapalniczką przy butli

    Przez otwór w drzwiach funkcjonariusze zobaczyli, że 33-latek siedzi przy kuchence gazowej podłączonej do butli. W ręku trzymał zapalniczkę i nadal groził podpaleniem gazu, który zdążył już rozprzestrzenić się po mieszkaniu.

    Ze względu na bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców całego budynku policjanci zdecydowali o siłowym wejściu do lokalu. Mężczyzna został szybko obezwładniony, a funkcjonariusze zakręcili ulatniający się gaz, zapobiegając możliwej tragedii.

    Niemal cztery promile i list gończy

    Po zatrzymaniu 33-latek został przewieziony do policyjnego aresztu. Badanie wykazało, że miał w organizmie blisko cztery promile alkoholu.

    Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało ponadto, że mężczyzna był poszukiwany listem gończym. Miał odbyć wcześniej zasądzoną karę pozbawienia wolności za kradzieże.

    Grozi mu do ośmiu lat więzienia

    Podejrzany usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób. Za zarzucany czyn grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

    Mężczyzna został osadzony w zakładzie karnym, gdzie odbywa zaległą karę za wcześniej popełnione przestępstwa. Postępowanie dotyczące zdarzenia z butlą gazową jest kontynuowane.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?