RAK
    Dlaczego ugięłam się i kupiłam specjalne widelce? Recenzja modelu Select z perspektywy zadowolonej żony i mamy

    Dlaczego ugięłam się i kupiłam specjalne widelce? Recenzja modelu Select z perspektywy zadowolonej żony i mamy

    1155 odsłon
    Dlaczego ugięłam się i kupiłam specjalne widelce? Recenzja modelu Select z perspektywy zadowolonej żony i mamy

    Życie pod jednym dachem z dwoma mańkutami bywa zabawne, ale niesie też ze sobą wyzwania, o których osoba praworęczna nawet nie ma pojęcia. Mój mąż i nasz nastoletni syn są leworęczni. Przez lata obserwowałam, jak obaj zmagają się ze zwykłymi przedmiotami codziennego użytku – od nożyczek, przez otwieracze do puszek, aż po zwykłe nakrycie stołu. O ile mąż jakoś się przez te wszystkie lata dostosował, o tyle syn, który dodatkowo ma lekkie problemy z koordynacją ruchową i dość szybko się denerwuje, przy obiedzie potrafił się autentycznie frustrować. Zwykłe, proste widelce zmuszały ich do nienaturalnego wyginania nadgarstka przy nabieraniu jedzenia, zwłaszcza gdy na talerzu lądował sypki ryż czy uciekający groszek. W końcu stwierdziłam, że czas z tym skończyć i ułatwić im życie. Szukając rozwiązań w sklepie internetowym Amefa , trafiłam na serię Select i  widelec dla leworęcznych . Zamówiłam na próbę kilka sztuk i z perspektywy czasu widzę, jak ogromną różnicę zrobiła ta zmiana przy naszym rodzinnym stole. Skandynawska ergonomia i ulga przy każdym wspólnym posiłku Projekt duńskiej designerki Karin Schou Andersen okazał się strzałem w dziesiątkę. Te widelce wyglądają nietypowo – mają charakterystyczny, zakrzywiony kształt i czarną rękojeść, ale to właśnie w tej geometrii tkwi cała tajemnica ich wygody. Kiedy mąż i syn wzięli je do rąk po raz pierwszy, od razu zauważyli kolosalną różnicę. Czarny uchwyt z tworzywa ABS jest lekki, lekko matowy i przede wszystkim antypoślizgowy. Nie wyślizguje się z palców, nawet gdy dłoń jest lekko wilgotna. Najważniejszy jest jednak profil – zakrzywienie sprawia, że ruch nadgarstka podczas podnoszenia widelca do ust jest całkowicie naturalny. Syn przestał się garbić i kombinować, pod jakim kątem podejść do talerza, żeby jedzenie nie spadło z ząbków. Mąż z kolei stwierdził, że po całym dniu pracy przy komputerze, gdy jego stawy są zmęczone, taki widelec to niesamowite odciążenie dla dłoni. Jakość wykonania samej góry z lekkiej stali 18/10 jest bez zarzutu – ząbki są idealnie wyprofilowane, nic się nie wygina, a całość bez problemu znosi codzienne mycie w zmywarce, co dla mnie jako pani domu było warunkiem koniecznym. Wyrazisty kontrast na stole i drobny szczegół, który wymagał zmiany nawyków Czerń rękojeści w połączeniu ze lśniącą stalą nadaje tym sztućcom bardzo nowoczesny, minimalistyczny wygląd, który świetnie prezentuje się na nowoczesnej zastawie. Gdybym miała wskazać jakąś cechę, która na początku wydała mi się problematyczna, byłby to specyficzny kształt tego widelca w kontekście tradycyjnego układania sztućców na stole oraz przechowywania ich w szufladzie. Przez to mocne, ergonomiczne zakrzywienie, te widelce nie chcą leżeć w idealnym, płaskim stosiku w standardowym organizerze na sztućce, tak jak robią to zwykłe, proste modele. Na dodatek podczas nakrywania do stołu według klasycznych zasad savoir-vivre’u, ten wygięty profil początkowo burzył moją wewnętrzną potrzebę symetrii i idealnego porządku na obrusie.  Szybko jednak zrozumiałam, że ta wizualna niesubordynacja i asymetria to jedyna droga do pełnego komfortu moich chłopaków. To, co z początku brałam za drobną wadę estetyczną, wynika bezpośrednio z genialnej funkcjonalności. Wolę mieć na stole lekko zakrzywiony widelec, który ułatwia im życie, niż idealnie nakryty stół, która zmusza ich do męczenia się z jedzeniem. Ten zakup przyniósł nam masę spokoju przy obiadach, a uśmiech syna, który w końcu bez problemu radzi sobie z każdym posiłkiem, jest dla mnie bezcenny. Artykuł zewnętrzny


    Źródło: Wiadomosci.Olsztyn.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?