RAK
    Decyzja MON wywołuje falę pytań. Na jaw mogą wyjść szczegóły wojskowej pomocy dla Ukrainy

    Decyzja MON wywołuje falę pytań. Na jaw mogą wyjść szczegóły wojskowej pomocy dla Ukrainy

    3338 odsłon
    Decyzja MON wywołuje falę pytań. Na jaw mogą wyjść szczegóły wojskowej pomocy dla Ukrainy

    Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o decyzji dotyczącej odtajnienia wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022–2026. Ruch ma – jak podkreśla – zapewnić pełną przejrzystość działań państwa w czasie trwającej wojny za wschodnią granicą. W niedzielę wic

    Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o decyzji dotyczącej odtajnienia wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022–2026. Ruch ma – jak podkreśla – zapewnić pełną przejrzystość działań państwa w czasie trwającej wojny za wschodnią granicą.

    W niedzielę wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił decyzję o odtajnieniu wszystkich donacji wojskowych przekazanych Ukrainie w latach 2022–2026. Jak podkreślił, działania te zostały podjęte po konsultacji z premierem Donald Tusk i mają służyć zwiększeniu transparentności wobec opinii publicznej.

    Szef MON zaznaczył, że decyzja obejmuje pełen zakres wsparcia udzielonego Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Jak przypomniał, proces przekazywania sprzętu rozpoczął jeszcze poprzedni rząd, kierowany przez Mariusza Błaszczaka.

    Kosiniak-Kamysz poinformował również, że o każdej donacji były i są informowane najwyższe władze państwowe – zarówno obecny prezydent Karol Nawrocki, jak i jego poprzednik Andrzej Duda.

    Jednocześnie wicepremier zapowiedział działania wyjaśniające w sprawie możliwego ujawnienia informacji niejawnych. Polecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego zbadanie, kto mógł doprowadzić do wycieku danych dotyczących przekazywanego uzbrojenia.

    Decyzja MON zapadła w atmosferze politycznej debaty dotyczącej skali i charakteru polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. W przestrzeni publicznej pojawiły się bowiem doniesienia o możliwym przekazaniu przez Polskę m.in. pocisków PAC-3 MSE, używanych w systemach Patriot. To jeden z najbardziej zaawansowanych i jednocześnie deficytowych elementów obrony przeciwlotniczej.

    Sprawa wywołała reakcje polityków opozycji. Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że jeśli informacje się potwierdzą, chodzi o uzbrojenie kluczowe dla bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

    Z kolei były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zażądał wyjaśnień, podkreślając, że tego typu decyzje wymagają pełnej transparentności i debaty publicznej.

    Do sprawy odniósł się także szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który ocenił, że według jego wiedzy przekazanie zaawansowanych systemów mogło mieć miejsce.

    Resort obrony przypomina, że już wcześniej publikowano zbiorcze dane dotyczące pomocy dla Ukrainy, jednak bez szczegółowych informacji o liczbie i rodzaju przekazywanego sprzętu. Nowa decyzja ma oznaczać pełniejsze ujawnienie tych danych.

    Kosiniak-Kamysz podkreślił jednocześnie, że wszystkie działania podejmowane przez MON mają na celu ochronę polskiej racji stanu i bezpieczeństwa obywateli. Jak zaznaczył, w warunkach wojny za wschodnią granicą każda próba działania na szkodę interesu państwa będzie poddawana szczegółowej analizie służb.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era