RAK
    Czerwona flaga to zakaz. Ratownicy alarmują nad Bałtykiem

    Czerwona flaga to zakaz. Ratownicy alarmują nad Bałtykiem

    622 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Alkohol, brawura i lekceważenie poleceń ratowników nadal należą do najpoważniejszych zagrożeń na nadmorskich plażach. Po kolejnym wakacyjnym weekendzie ratownicy z Ustki ostrzegają, że część turystów omija strzeżone kąpieliska z wywieszoną czerwoną flagą i wchodzi do morza w miejscach, w których nie

    Spis treści

    Alkohol, brawura i lekceważenie poleceń ratowników nadal należą do najpoważniejszych zagrożeń na nadmorskich plażach. Po kolejnym wakacyjnym weekendzie ratownicy z Ustki ostrzegają, że część turystów omija strzeżone kąpieliska z wywieszoną czerwoną flagą i wchodzi do morza w miejscach, w których nie ma nadzoru. Takie zachowanie może zakończyć się tragedią.

    Omijają zakaz i idą na niestrzeżoną plażę

    Ratownicy zwracają uwagę na niebezpieczną praktykę obserwowaną podczas wypoczynku nad Bałtykiem. Gdy na strzeżonym kąpielisku pojawia się czerwona flaga, niektórzy plażowicze przenoszą się kilkaset metrów dalej i wchodzą do wody poza wyznaczonym sektorem.

    Brak flagi na niestrzeżonym fragmencie plaży nie oznacza jednak, że kąpiel jest tam bezpieczna. W takim miejscu nie ma stanowiska ratowniczego ani osoby, która na bieżąco ocenia warunki na morzu i może natychmiast rozpocząć akcję ratunkową.

    – Turyści bezmyślnie omijają kąpieliska, gdzie powiewa czerwona flaga, i idą tam, gdzie jej nie ma – wskazał Piotr Wasilewski, kierownik ratowników wodnych w Ustce. Reklama Czerwona flaga oznacza bezwzględny zakaz

    Czerwona flaga jest sygnałem, że warunki w wodzie stwarzają zagrożenie i kąpiel została zabroniona. Powodem mogą być między innymi wysokie fale, silny wiatr, prądy wsteczne, ograniczona widoczność lub inne okoliczności uniemożliwiające bezpieczne korzystanie z kąpieliska.

    Zakaz dotyczy wszystkich osób przebywających na plaży. Nawet doświadczenie w pływaniu nie chroni przed nagłym porwaniem przez prąd, utratą sił czy dezorientacją w wysokich falach. W ostatnich dniach na wielu kąpieliskach nad Bałtykiem wywieszano czerwone flagi właśnie z powodu trudnych warunków na morzu.

    Alkohol zwiększa ryzyko tragedii

    Kolejnym problemem pozostaje wchodzenie do wody po spożyciu alkoholu. Ratownicy podkreślają, że osoby nietrzeźwe przeceniają swoje możliwości, podejmują bardziej ryzykowne decyzje i wolniej reagują na zagrożenie.

    Alkohol osłabia koordynację, zaburza ocenę odległości i temperatury oraz może przyspieszać utratę sił. W połączeniu z brawurą, wysokimi falami i kąpielą poza strzeżonym obszarem tworzy szczególnie niebezpieczną sytuację. WOPR od początku sezonu przypomina, aby po alkoholu w ogóle nie wchodzić do wody.

    Ratownicy apelują o rozsądek

    Najbezpieczniejszym miejscem do kąpieli jest wyznaczony i strzeżony sektor, na którym dyżurują ratownicy. Przed wejściem do morza należy sprawdzić kolor flagi, stosować się do komunikatów służb i nie wypływać poza oznaczony obszar.

    Ratownicy przypominają również, że sytuacja na Bałtyku może zmienić się w krótkim czasie. Pozornie spokojna woda nie wyklucza obecności niebezpiecznych prądów. Szczególnej uwagi wymagają dzieci, które powinny pozostawać pod stałym nadzorem dorosłych, nawet na płytkiej wodzie.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?