RAK
    Co dalej z „Zatorzanką”? Olsztynianie nie chcą czekać na miasto i działają sami

    Co dalej z „Zatorzanką”? Olsztynianie nie chcą czekać na miasto i działają sami

    1317 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Przedłużające się problemy z rewitalizacją hali targowej na olsztyńskim osiedlu Zatorze skłonił mieszkańców do działania. Zamiast czekać na decyzje samorządu, rozpoczęli poszukiwania nowej przestrzeni, która mogłaby stać się lokalnym centrum kultury i aktywności społecznej. Zamknięta od końca 2022 roku „Zatorzanka” każdego miesiąca uszczupla budżet Olsztyna o około 18 tysięcy złotych. Tyle kosztuje utrzymanie nieużytkowanego obiektu. Władze miasta tłumaczą opóźnienie rewitalizacji budynku brakiem środków finansowych oraz koniecznością realizacji ważniejszych inwestycji. Mieszkańcy Zatorza nie chcą jednak dłużej czekać i postanowili samodzielnie stworzyć miejsce integracji oraz aktywności społecznej. Postanowiliśmy, że nie będziemy czekali na decyzję miasta, tylko sami się zorganizujemy po to, by na Zatorzu powstało miejsce aktywności i integracji społecznej dla mieszkańców. Od dłuższego czasu otrzymujemy bowiem sygnały, że takie miejsce jest bardzo potrzebne – powiedziała przewodnicząca Rady Osiedla Zatorze Magda Jaroszewska . Jak poinformował radny Olsztyna Mirosław Arczak , jedną z możliwych lokalizacji nowego centrum mógłby być nieczynny budynek przy ul. Okrzei, należący do Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. To potężny budynek, bardzo kameralnie położony, obecnie wyłączony z działalności publicznej i dydaktycznej. Właścicielem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Ma imponującą powierzchnię ponad 1200 metrów kwadratowych. Taka kubatura pozwoliłaby skupić całą aktywność mieszkańców oraz wszystkich tych, którzy chcieliby działać na Zatorzu. Możliwości byłoby bardzo wiele: edukacja, kultura, działania społeczne i artystyczne. Proszę pamiętać, że wielu olsztyńskich artystów wywodzi się właśnie z tej dzielnicy i równie wielu nadal tu mieszka – stwierdził. We wstępne rozmowy dotyczące nowej lokalizacji osiedlowego centrum kultury zaangażowały się rady osiedli, fundacje i stowarzyszenia, a także przedstawiciele środowisk kultury oraz duchowieństwa. Część mieszkańców Zatorza już teraz realizuje własne inicjatywy. Jedną z nich jest artystka Marta Markuszewska , która w pawilonie po znanej zatorzańskiej drogerii stworzyła lokalny ośrodek inicjatyw kulturalnych. Zaczęłam od obserwacji: jak wygląda ta dzielnica, która jest, niestety, pustynią kulturalną, w której niczego nie ma, a mieszkańcy są w pewien sposób wykluczeni. Miejsce, które stworzyłam, jest takie, jakie zawsze chciałam, by było – bez zbędnego zadęcia, na luzie, gdzie każdy może wejść i już od drzwi poczuć się swobodnie. W tym miejscu jak gąbka chłoniemy wszystkie inicjatywy, z którymi przychodzą ludzie: wystawy, koncerty, spotkania autorskie, być może od jesieni wieczorki filmowe – dodała. Zdaniem mieszkańców Zatorza powstanie lokalnego centrum sztuki byłoby pierwszą od wielu lat inicjatywą, która stworzyłaby przestrzeń do prowadzenia regularnej działalności kulturalnej w tej części Olsztyna. Posłuchaj relacji Andrzeja Pawlika Zatorze centrum aktywności Fot. A. Pawlik Autor: A. Pawlik Redakcja: B. Świerkowska-Chromy The post Co dalej z „Zatorzanką”? Olsztynianie nie chcą czekać na miasto i działają sami appeared first on Radio Olsztyn .


    Źródło: Polskie Radio Olsztyn (Radio Olsztyn)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era