RAK
    Chcą nowych połączeń z miastem

    Chcą nowych połączeń z miastem

    998 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Radni chcą, by ratusz pomyślał o lepszym skomunikowaniu Osiedla Generałów z resztą miasta. Skorzystać mogliby z tego też kierowcy z innych części Olsztyna. Osiedle Generałów powstało na początku lat 90. XX wieku. Dziś to jedna z najprężniej rozwijających się części Olsztyna. Szczególnie widać to w o

    Radni chcą, by ratusz pomyślał o lepszym skomunikowaniu Osiedla Generałów z resztą miasta. Skorzystać mogliby z tego też kierowcy z innych części Olsztyna.

    Osiedle Generałów powstało na początku lat 90. XX wieku. Dziś to jedna z najprężniej rozwijających się części Olsztyna. Szczególnie widać to w okolicach ul. Popiełuszki. Tam powstaje coraz więcej bloków. To powoduje, że zwiększa się liczba zmotoryzowanych mieszkańców. A ci mają problem z docieraniem do pozostałych części Olsztyna. – Tak naprawdę nasze osiedle jest skomunikowane z resztą miasta tylko ul. Wilczyńskiego – mówi Piotr Kocenko z Rady Osiedla Generałów, a na co dzień wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Kormoran”. – A to jest wąskie gardło. Pozostaje jeszcze droga do Brzezin. Ta jednak pozostawia wiele do życzenia. Jest jednokierunkowa, a jej nawierzchnia wyłożona jest betonowymi płytami. Taki stan nie zadowala kierowców. W celu zmiany tej sytuacji działać postanowili ci radni z Rady Miasta Olsztyna, dla których Osiedle Generałów jest obwodem wyborczym. Przeprowadzili właśnie wizję lokalną. Udział w niej wziął Tomasz Głażewski, przewodniczący komisji inwestycji i rozwoju, Paweł Klonowski, przewodniczący komisji gospodarki komunalnej, radna Koalicji Obywatelskiej Wioletta Śląska-Zyśk oraz Piotr Kocenko. – Zainteresowaliśmy się tą kwestią, bo zdajemy sobie sprawę z problemów mieszkańców – tłumaczy radna KO.

    Chodzi o drogi

    Przewodniczący Głażewski przypomina, że w ratuszowych planach od lat jest pomysł budowy przedłużenia ul. Wilczyńskiego oraz trasy NDP. To jeden ze sztandarowych projektów drogowych, którego plany powstały jeszcze w latach 80. XX wieku. To arteria mająca połączyć Al. Warszawską z południowymi osiedlami, odciążając Jaroty. – Budowa przedłużenia ul. Wilczyńskiego to inwestycja warta kilkaset milionów złotych, co powoduje, że na pewno szybko nie powstanie. Podobnie ma się sprawa z NDP – stwierdza. Uczestnicy wizji lokalnej na Osiedlu Generałów sprawdzili naocznie, jak funkcjonują nieformalne połączenia z Brzezinami. – Jedno z nich, które może być dwukierunkowe, zaczyna się w sąsiedztwie przedszkola przy ul. Maczka. Wystarczy kilkaset metrów, by dotrzeć do Brzezin – mówi przewodniczący komisji inwestycji i rozwoju. Żadne z trzech nie koliduje z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu, na którym obecnie się znajdują. Chodzi o drogi. Kolejna rzecz to możliwość stworzenia połączenia do Brzezin z dala od zabudowań. Radny Paweł Klonowski dodaje: – Chcemy tymi rozwiązaniami zainteresować władze miasta, sugerując wzięcie pod uwagę właśnie tych trzech połączeń. Oficjalnie zainicjujemy to w postaci interpelacji, która zostanie złożona w ratusz. Wiceprezes SM „Kormoran” zwraca uwagę na jedną rzecz. – Przy tych nieformalnych przejazdach stoją znaki drogowe, sankcjonując te drogi. Dotyczą m.in. ograniczenia tonażu poruszających się pojazdów. W przeszłości pojawił się nawet pomysł w ramach olsztyńskiego budżetu obywatelskiego wykonania takiego połączenia. Został odrzucony z formalnych powodów – przypomina wiceprezes Kocenko.

    Przeprawa za 30 mln zł

    Przedłużenie ul. Wilczyńskiego miałoby się kończyć na wysokości obecnej stacji paliw przy Al. Warszawskiej. Ostatnie metry mają prowadzić przez nieużytki znajdujące się wzdłuż ul. Kalinowskiego. Koszt tej inwestycji rośnie z roku na rok i wynosi obecnie kilkaset milionów złotych. Ze swojej strony poprzednie władze Olsztyna nie ukrywały, że budżet nie jest w stanie udźwignąć takiego obciążenia finansowego. Szukano więc środków gdzie indziej. Miasto chciało tę inwestycję sfinansować z pieniędzy z unijnego programu operacyjnego „Polska Wschodnia na lata 2014-2020”. Wniosek w tej sprawie władze Olsztyna złożyły w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Niestety, urzędnicy resortu uznali, że tak naprawdę będzie ona dublowała planowaną wtedy obwodnicę Olsztyna. Wszystko wskazuje na to, że zdecydowanie wcześniej swoją przeprawę przez Łynę wybuduje gmina Stawiguda. W 2025 roku jej władze zleciły opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego dotyczącego przedłużenia ul. Zachodniej (to z kolei przedłużenie ul. Bukowskiego) w kierunku drogi powiatowej, która dalej łączy się z DK51. Od ul. Zachodniej ma biec odnoga prowadząca do ul. Nad Łyną. Będzie to pierwszy krok do stworzenia lokalnej obwodnicy, która może znacząco usprawnić ruch w obrębie rozrastającego się osiedla. Rozbudowa obejmie odcinek o długości nieco ponad 2 kilometrów. Wstępnie sama przeprawa miałaby kosztować do 30 milionów złotych. To jeden z ważniejszych zamiarów drogowych gminy Stawiguda. – Wykonanie tej przeprawy, a także dodatkowego połączenia z Osiedla Generałów do Brzezin doprowadziłoby do upłynnienia ruchu w tej części Olsztyna – twierdzi radny Głażewski.

    Grzegorz Szydłowski

    Obserwuj nas na Google News

    Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News !


    Źródło: Gazeta Olsztyńska / GazetaOlsztynska.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era