RAK
    19-latka przyszła z dzieckiem do szpitala z powodu gorączki. Lekarze zauważyli coś niepokojącego!

    19-latka przyszła z dzieckiem do szpitala z powodu gorączki. Lekarze zauważyli coś niepokojącego!

    635 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Dziewięciomiesięczny chłopiec trafił do szpitala w Sandomierzu z gorączką. Podczas badania lekarz zauważył na jego ciele obrażenia, które mogły powstać w wyniku działania innej osoby. Policja zatrzymała 23-letniego ojca dziecka. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad synem i jego 19-letnią matką

    Spis treści

    Dziewięciomiesięczny chłopiec trafił do szpitala w Sandomierzu z gorączką. Podczas badania lekarz zauważył na jego ciele obrażenia, które mogły powstać w wyniku działania innej osoby. Policja zatrzymała 23-letniego ojca dziecka. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad synem i jego 19-letnią matką, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

    Lekarz zauważył obrażenia

    Do szpitala w Sandomierzu 16 lipca zgłosiła się 19-letnia kobieta ze swoim dziewięciomiesięcznym synem. Powodem wizyty była gorączka u dziecka. W czasie badania lekarz ujawnił jednak obrażenia, które wzbudziły podejrzenie, że do ich powstania mogła przyczynić się inna osoba.

    Jak ustalono, urazy spowodowały lekki rozstrój zdrowia chłopca. Placówka medyczna powiadomiła o sprawie policję, a funkcjonariusze rozpoczęli czynności prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sandomierzu.

    Ojciec dziecka zatrzymany

    Zebrany przez śledczych materiał doprowadził do zatrzymania 23-letniego mieszkańca powiatu sandomierskiego, będącego ojcem dziecka. Początkowe informacje dotyczyły podejrzenia znęcania się nad dziewięciomiesięcznym synem oraz spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała.

    Prokuratura przekazała następnie, że ustalenia postępowania obejmują szerszy zakres. Mężczyzna jest podejrzany o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad synem, który ze względu na wiek jest osobą nieporadną. Zarzut dotyczy również znęcania się nad matką chłopca.

    Podejrzany przyznał się do zarzutu

    Podczas przesłuchania 23-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Szczegóły jego relacji oraz dokładny czas, w którym miało dochodzić do przemocy, nie zostały ujawnione ze względu na prowadzone postępowanie.

    Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Sandomierzu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek i zdecydował, że podejrzany spędzi w areszcie trzy miesiące.

    Grozi mu do ośmiu lat więzienia

    Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu. Śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności sprawy i gromadzą kolejne dowody dotyczące sytuacji dziecka oraz jego matki.

    Za zarzucany czyn 23-latkowi grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie postępowania mężczyzna ma status podejrzanego, a o jego odpowiedzialności zdecyduje sąd.


    Źródło: WM.pl (Wolne Media / Grupa WM)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era