RAK
    Zidentyfikowano pierwsze ofiary rzezi wołyńskiej

    Zidentyfikowano pierwsze ofiary rzezi wołyńskiej

    684 odsłon
    Zidentyfikowano pierwsze ofiary rzezi wołyńskiej

    Rodziny 8 osób zamordowanych w Puźnikach odebrały noty w MKiDN.

    To efekt prac m.in. Instytutu Pamięci Narodowej, Fundacji "Wolność i Demokracja", Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Stowarzyszenia Nowosiółczan i Puźniczan, ukraińskiej firmy archeologicznej Wołyńskie Starożytności i działań dyplomatycznych obu państw oraz badań, wiedzy i wysiłków historyków, antropologów, genetyków i archeologów.

    6 września 2025 r. odbył się uroczysty pogrzeb co najmniej 43 Polaków, ofiar zbrodni dokonanej przez UPA ponad 80 lat temu, których szczątki ekshumowano pomiędzy 23 kwietnia a 10 maja 2025 r. na zachodzie Ukrainy, w dawnej wsi Puźniki. Osiem z nich udało się teraz zidentyfikować. To Bronisława i Maria Karpińskie, Maria, Władysława i Mikołaj Szafrańscy, Adolf i Bronisław Dancewiczowie oraz Henryk Fedorowicz.

    Noty identyfikacyjne ich rodzinom w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wręczyła minister Marta Cienkowska.

    W imieniu bliskich ofiar głos zabrał Tadeusz Szafrański. - Siostra rodzona mojego taty została zamordowana z dwójką małych dzieci - synkiem 3-letnim i córką lat 5. Syn najstarszy uratował się, bo po zabiciu mamy schował się pod ciałem. Ocalał. Dziękuję Ministerstwu Kultury, Instytutowi Pamięci Narodowej, Pomorskiemu Uniwersytetowi Medycznemu, Fundacji "Wolność i Demokracja" i wszystkim organizacjom, które przyczyniły się do zidentyfikowania ofiar - mówił łamiącym się głosem.

    • W 2022 r. rozpoczęliśmy starania, by można było prowadzić prace poszukiwawcze. Dół ze szczątkami udało się odnaleźć w roku 2023 po wielu tygodniach prac poszukiwawczych. To z kolei umożliwiło nam, dzięki pomocy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prace ekshumacyjne. Muszę przyznać, że po stronie ukraińskiej nie wszyscy byli przeciwko nam. Spotykaliśmy się z pomocą i życzliwością lokalnych władz ukraińskich, społeczności i Kościoła greckokatolickiego, chociażby w trakcie przygotowań do pogrzebu w Puźnikach we wrześniu 2025 r. - mówił na uroczystości Maciej Dancewicz, zastępca prezesa Fundacji "Wolności i Demokracja".

    Dr hab. n. med., prof. PUM Andrzej Ossowski, prorektor Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, wyjaśnił, że genetyczne badania porównawcze w przypadku Wołynia są bardzo trudne ze względu na rozczłonkowanie szczątków oraz fakt, że rodziny nie wszystkich zabitych żyją. - Kiedy ginie cała rodzina, ginie wzorzec porównawczy. Trzeba było sięgnąć po najnowsze zdobycze technologiczne i medyczne, by z naukową determinacją poświęcić godziny pracy w laboratorium. Bez rodzin, które oddały swoje DNA, nie byłoby identyfikacji. W Puźnikach spoczywa więcej osób. Mamy na to dowody genetyczne, poza oczywiście danymi od krewnych i historyków - mówił.

    Jak zapowiedziała minister Cienkowska, starania o kolejne identyfikacje będą podejmowane. - Naszym obowiązkiem jest doprowadzić do tego, by żadna ofiara nie pozostała bez imienia - mówiła.

    Wieś Puźniki przestała istnieć w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku. Zostało w niej zamordowanych ok. 100 bezbronnych ludzi.

    Foto Gość DODANE 13.07.2026 AKTUALIZACJA 13.07.2026


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?