RAK
    Zakończyła się kolejna noc ataków na Iran

    Zakończyła się kolejna noc ataków na Iran

    1572 odsłon
    Zakończyła się kolejna noc ataków na Iran

    Amerykańskie siły zakończyły dziesiątą z rzędu noc ataków na Iran - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). W poniedziałek wieczorem Departament Stanu wydał ostrzeżenie dla Amerykanów w związku z podwyższonym napięciem na Bliskim Wschodzie.

    Kolejną serię ataków zakończono o godz. 21 czasu wschodnioamerykańskiego (3 nad ranem we wtorek w Polsce). Uderzenia prowadzono przez pięć godzin.

    Siły USA zaatakowały m.in. irańskie centra dowodzenia wojskowego, bazy rakietowe oraz systemy obrony powietrznej - poinformował CENTCOM, któremu podlegają amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie.

    We wtorek rano Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej podał, że dwa tankowce stanęły w ogniu po eksplozjach, do których doszło, gdy próbowały przepłynąć przez Ormuz. Dodano, że cieśnina pozostanie zamknięta tak długo, jak długo będą trwały działania Stanów Zjednoczonych w regionie.

    Dowództwo USA zapewniło z kolei, że przepływ statków handlowych przez cieśninę Ormuz trwa. Wojsko przekazało, że od początku maja siły CENTCOM pomogły w bezpiecznym tranzycie około 900 statkom handlowym oraz transporcie 450 mln baryłek ropy naftowej.

    "Siły amerykańskie pozostają w gotowości i są przygotowane, aby pociągnąć Iran do odpowiedzialności za nieuzasadnioną agresję wobec cywilnych marynarzy, którzy chcą swobodnie i otwarcie przepływać przez cieśninę" - napisano w komunikacie.

    W poniedziałek wieczorem Departament Stanu wydał ostrzeżenie do Amerykanów na całym świecie. "Ze względu na podwyższone napięcia na Bliskim Wschodzie sytuacja bezpieczeństwa pozostaje złożona i istnieje możliwość nieprzewidzianej eskalacji" - głosi oświadczenie.

    Amerykanie przebywający na Bliskim Wschodzie powinni zachować ostrożność i zwiększoną czujność oraz być gotowi na możliwość odwołania lotów, okresowego zamykania przestrzeni powietrznej i potencjalnych zakłóceń w podróżach - ostrzegł resort.

    Departament Stanu podkreślił, że placówki dyplomatyczne USA, w tym również znajdujące się poza Bliskim Wschodem, były celem ataków. "Iran oraz grupy wspierające Iran mogą zaatakować inne amerykańskie interesy za granicą lub obiekty powiązane ze Stanami Zjednoczonymi i Amerykanami na całym świecie" - głosi ostrzeżenie.

    W poniedziałek prezydent USA Donald Trump zagroził, że za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, "poniesie wielokrotnie gorsze konsekwencje". W weekend na Bliskim Wschodzie zginęło co najmniej trzech wojskowych USA. Najnowsza wymiana ciosów między USA i Iranem trwa od dziesięciu dni mimo, że w połowie czerwca strony zawarły rozejm.

    Porozumienie okazało się nietrwałe m.in. z powodu niejednoznacznych zapisów, które rozbieżnie interpretują Teheran i Waszyngton. Dotyczyły one m.in. kontroli nad cieśniną Ormuz - kluczowym szlakiem, którym przed rozpoczęciem wojny transportowano 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, a nad którym kontrolę usiłuje przejąć Iran.

    Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

    ndz/ piu/


    Źródło: Gość Niedzielny – edycja sandomierska

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era