
Sezon urlopowy w pełni. W tym czasie wielu z nas wyjeżdża z rodzinami w długie podróże, nierzadko wybierając samochód, jako środek transportu. Przed wyjazdem warto jednak pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, sprawdźmy poziom płynów eksploatacyjnych, stanu i ciśnienia w oponach oraz oświetlenia pojazdu. Podróżując za granicę, należy upewnić się, czy potrzebna jest Zielona Karta oraz sprawdzić, jakie obowiązują lokalne przepisy drogowe. Warto zaopatrzyć się w ubezpieczenie Assistance, obejmujące holowanie w całej Europie. Poza tym, należy posiadać, wymagane w Polsce, trójkąt i gaśnicę z aktualnym badaniem. Dodatkowo, warto mieć kamizelki odblaskowe dla wszystkich pasażerów, apteczkę i sprawną latarkę. Niezwykle istotną sprawą jest także umiejętne pakowanie samochodu i nie przeciążanie go. Ciężkie przedmioty powinno się umieścić na dnie bagażnika i docisnąć do oparć tylnych foteli. Michał Kijanka z Autoserwisu Kijanka podkreśla, że przeciążenie auta w bardzo dużym stopniu wpływa na to, jak auto nam się prowadzi. – Po pierwsze znacznie nam wydłuża drogę hamowania, a po drugie zmienia też charakterystykę prowadzenia samochodu. Zmienia również reakcję na ruchy kierownicą, w związku z czym zaczyna się to robić niebezpiecznie – przestrzega. Michał Kijanka odradza załadowanie bagażnika po sam dach samochodu. – Im więcej dołożymy, tym bardziej zmienia nam się środek ciężkości, co ma wpływ na prowadzenie auta. To może też doprowadzić do uszkodzenia zawieszenia, a nawet do wystrzału opony. Przeciążone auto prowadzi się trochę inaczej, przez to należy zachować szczególną ostrożność, jechać trochę wolniej, zwłaszcza na nierównych nawierzchniach, a kiedy pojawiają się poprzeczne nierówności dobrze by było zdjąć nogę z gazu – podpowiada. Jazda przeciążonym autem źle wpływa także na stan opon. – Po pierwsze zużywają się szybciej, a po drugie nieprawidłowo się zużywają. Bardzo często zdarza się, że przy przeciążonych samochodach opona nierównomiernie się zużywa i powstaje tak zwany efekt ząbkowania. To oznacza, że jeden klocek bieżnika wyciera się mocniej, a drugi słabiej i to powoduje, że te opony po takiej bardzo długiej podróży z dużym obciążeniem, z czasem zaczynają hałasować – tłumaczy Michał Kijanka. To nie wszystko. Za przeciążanie auta grozi mandat od 20 do nawet 3000 zł, a w skrajnych przypadkach – zakaz dalszej jazdy.